Warning: array_merge(): Argument #2 is not an array in /home/nostress/domains/nostressbaby.com/public_html/wp-content/plugins/cookie-notice/cookie-notice.php on line 102
Zabieg-usuni?cie migda?ka gard?owego. -

Zabieg jak zabieg, normalka wszystko na luzie. TAA JASNE.

W ka?dym poprzednim blogu, oraz zapewne w wielu nast?pnych znajdziesz jakie? pomocne rady czy pomys?y, (z mojego skromnego do?wiadczenia) jak zmniejszy? stres u siebie, dziecka oraz reszty familii, w ró?nego typu sytuacjach, typu jak poradzi? sobie z niesfornym dzieckiem, lub po prostu jak ?y? panie prezydencie? ?

usuni?cia migda?kaNiestety dzisiaj si? tego nie dowiecie. Nie dlatego, ?e brak mi pomys?ów na zmniejszenie stresu. Nie dlatego, ?e nie chce si? podzieli? tymi pomys?ami z wami, chc?. Ale dlatego ?e to wszystko to marzenia i z?udne oczekiwania na co? co i tak w rzeczywisto?ci b?dzie inne. Nie to ?ebym nie poleca? przygotowa? si? w jaki? sposób na zabieg, siebie no i dziecko naturalnie. Psychicznie i fizycznie. Polecam jak najbardziej a o tym mo?esz przeczyta? tutaj.

Zabieg jak zabieg, mówili. Chwila strachu i domu, mówili. Pani si? wyluzuje to rutynowy zabieg, mówili. No i pewnie mieli racj?, bo jak znam siebie i ?on?, to jeszcze w tym roku jak kto? nam powie ?e jego dziecko b?dzie mia?o taki sam zabieg, odpowiem identycznie i równie? b?d? mie? racj?.

Ale póki jestem na ?wie?o w temacie, postanowi?em nieco rodziców, których to czeka o?wieci?, ?e niezale?nie od tego jak si? przygotujesz i ile informacji przeczytasz na ten temat, nic nie odda stresu jaki was czeka w szpitalu (chyba, ?e nie kochasz swojego malca, ale w takim wypadku, nie czyta?aby? tego).

usuni?cia migda?ka

W sumie nie wiem od czego zacz??. Chyba od tego, ?e ma?y wyczu? mój stres, wi?c na nic by?y wcze?niejsze t?umaczenia, ?e to nic takiego, ?e pani wytnie migda?ek i b?dzie po k?opocie. Tak dobrze czytasz, synek wszystko wiedzia? przed, gdzie jedzie, po co jedzie, i dlaczego musi mie? zabieg zrobiony (Jestem zwolennikiem mówienia prawdy dziecku). Niestety przez mój niepokój ma?y nabra? podejrze? co do szpitala, wi?c trzeba by?o troch? pokombinowa?. Zamiast g?upiego Jasia mia? wypi? ” sok z gumijagód ” i zamieni? si? w gumisia Tamiego. Podekscytowany czeka? na sok, ale jak przysz?o do wypicia to ju? taki hardy nie by?. Strzykawka posz?a w ruch. Na blok pojecha?a z nim ?ona, (ja bym pewnie u?pi? wszystkich wko?o) Nati wyrwa? rurk? od maski, szala? i nie chcia? wspó?pracowa? z lekarzami (mo?e i lepiej ?e mnie przy tym nie by?o). Ale najgorsze oczywi?cie przed nami. CZEKANIE.

-pa?stwo si? nie przejmuj? wszystko b?dzie ok, na przeciwko jest Carrefour id?cie na zakupy, kaw?, ?niadanie i wró?cie za 1.15hr.

No pewnie. No big deal. Dziecko twoje pod no?em, a ty na kawie w sklepie. Ale mia?a racj?, lepsza kawa w markecie ni? czekanie na korytarzu i pytanie ka?dej napotkanej osoby w kitlu, czy wszystko w porz?dku. U nas wszystko si? przed?u?y?o o pó? godziny, tak?e dodatkowe nerwy, dlaczego tak d?ugo nikt si? nie pojawia, siedzisz, my?lisz i tylko widzisz jak ci w?osy ma r?ce siewiej? z minuty na minut?. W ko?cu nadchodzi pani doktor z szerokim u?miechem, z uspokajaj?cym g?osem t?umacz?c co robi?a po kolei i co dalej my mo?emy zrobi? b?d?c na miejscu. Wszystko si? przed?u?y?o poniewa? u naszego bobiego, dosz?o jeszcze czyszczenie uszu z wody i za?o?enie drenów w ?rodku.

Jedzie moje male?stwo na ?ó?ku, s?ycha? p?acz, ju? mam ochot? siekier? z?apa? i za?atwi? kogo?, jak Kozio? próbowa? Czerepacha, ale nie mog? oczu z synka oderwa?, oboje z ?on? staramy si? uspokoi? wyj?cego Natka, ale nie za bardzo nam to wychodzi. Dostali?my instrukcje co mamy dalej robi? i najlepiej, ?eby ma?y zasn??. No pewnie: Easy to say it, harder to make it. Po kilku minutach odkrywamy, co tak naprawd? „boli” malucha, to widok przypi?tego wenflona do stopy. Podejrzewam, ?e po tej narkozie i ?rodkach przeciwbólowych nawet nie czu?, ?e co? tam ma, niewa?ne, on go widzia? i to wystarczy?o.

Zasn??, na r?kach ?ony, ale ?pi. Spa? jakie? 3 godziny, jak si? obudzi? by? troch? nieswój, do wieczora nie móg? mówi?, przez obrz?k w okolicach robionej operacji. Nie wiem jak jest w innych szpitalach, i czy teraz wsz?dzie tak jest, ale my popo?udniu wyszli?my do domu. Po obejrzeniu ma?ego pacjenta, nie by?o potrzeby trzyma? go tam przez noc, wi?c m?ody w domu sp?dzi? wieczór bawi?c si? nowym Play Doh kitchen, (tak tak, ma?a nagroda dla niego za ca?y dzie? stresu) do ko?ca dnia wypowiedzia? ze 3 s?owa, ale na drugi dzie? wraca? powoli do siebie. Dzisiaj s?yszy nawet to czego nie powinien. Jeste?my bardzo zadowoleni z efektów.

Na szcz??cie lekarka, która prowadzi?a naszego synka od pierwszej wizyty, bardzo profesjonalnie podesz?a do naszych obaw zwi?zanych z zabiegiem. Wszystko zosta?o omówione w szczegó?ach i zorganizowane do ostatniej kropki nad i.

Ko?cz? pisa? tego posta 8 dni po operacji, i ju? dzisiaj mog? powiedzie?, ?e nie ma si? czego obawia?, ale stres i tak przed wami. Pozdrawiam wszystkich kochaj?cych rodziców, i dzieci.

 

Photo by Jose Ibarra , Photo by Stas Svechnikov ,

 

About the Author

Arek ()

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.