Warning: array_merge(): Argument #2 is not an array in /home/nostress/domains/nostressbaby.com/public_html/wp-content/plugins/cookie-notice/cookie-notice.php on line 102
nowe mo?liwo?ci -

Motywacja, czyli jak mo?na zmieni? swoje ?ycie?

1 Comment

Czym w?a?ciwie jest motywacja?

Definicja motywacji mówi o gotowo?ci do podj?cia dzia?ania w danej dziedzinie w celu d??enia do celu, który sobie wyznaczy?a?/e?. Z pewno?ci? jest to dobre okre?lenie. Problem jest jednak taki, ?e wielu ludzi nie ma ani celu, ani ch?ci do dzia?ania, nie wspominaj?c o poszukiwaniu sensu w ich ?yciu, bo to ju? jest temat nad którym trzeba by pomy?le? ciut d?u?ej ni? podczas reklamy na 1155 odcinku telenoweli.

Nikomu nie zabraniam ogl?da? seriali, sam czasami spojrz?, na co? ciekawego, ale tylko wtedy jak chc? odpocz?? i zrelaksowa? si? po pracy, a nie dlatego, ?e mi si? nudzi. Brak celu równa si? brak motywacji. End of ku…wa story. 

motywacja

Ka?dy j? posiada

Cz?sto jednak mówi si?, ?e wi?szko?? ludzi (nie tylko w Polsce), nie potrafi znale?? motywacji do dzia?ania, ani nie ma ?adnych celów w ?yciu.

Dla tych, którzy spotkali si? z tym okre?leniem po raz pierwszy mam dobr? wiadomo??. Nawet jak wydaje ci si?, ?e jej nie masz, to i tak j? masz. Dla przyk?adu (znowu przyk?ad, ku?wa uwielbiam je).

Dziecko w szkole uczy si? przeci?tnie, dostaje ?rednie oceny, nie chce si? wyró?nia?, ani sta? na ko?cu szeregu. Mo?na przyj??, ?e nie ma ambicji i motywacji, aby uczy? si? wi?cej i lepiej, ale jednocze?nie nie chce zosta? najgorszym w swojej klasie. I to go w?a?nie motywuje do dzia?ania oraz do nauki. Nie zale?y mu na dobrych ocenach, bo nie chce zosta? prymusem, ale uczy si? na tyle wystarczaj?co, ?eby przej?? z klasy do klasy. To jest w?a?nie motorem nap?dzaj?cym jego dzia?anie, czyli nauk?.

W pó?niejszym wieku

?eby nie by?o, ?e tylko o dzieciach mówi?, to b?dzie te? co? o starych ludziskach jak ja:) (tyle, ?e to nie o mnie). Skromna pani w ?rednim wieku, m?? stolarz, ona sprzedawczyni, trójka dzieciaczków, w wieku przedszkolno-szkolnym. Z powodu niskich p?ac krajowych, ledwo wi??? koniec z ko?cem, ale jako? dawaj? rad?. Oboje chodz?c do pracy, uzale?nieni s? od szefa i jego wizji ich stanowiska. Robi? co im si? ka?e, (jak to w pracy), wi?c nie ma si? gdzie i jak wykaza?, bo mo?na sobie raczej zaszkodzi?, ani?eli pomóc. Wracaj? po pracy zm?czeni, „ogarniaj?” dzieci, ogl?daj? wiadomo?ci ( sprawd? tutaj co wiadomo?ci robi? z twoim ?yciem) czy inne „Barwy” i id? spa? bez planów na kolejne dni, miesi?ce, lata. Czyli co, nie ma tam motywacji?

Otó? jest i to bardzo widoczna. Dzieci potrzebuj? jedzenia, ubra?, ksi??ek do szko?y i innych pierdó?. Ona potrzebuje odpoczynku, relaksu, a on spokojnego wieczoru z pilotem i piwem w r?ce. Gdzie tu motywacja? W pracy! Oboje s? niewyró?niaj?cymi si? pracownikami. Prawdopodobnie boj?c si? o utrat? stanowiska, nie wychodz? dalej, ni? jest to konieczne. Oddawaj? si? swoim obowi?zkom z pe?nym (cho? czasem ?rednim) zaanga?owaniem, ale nie dlatego, ?e tak bardzo kochaj? swoje stanowiska, tylko MOTYWACJ? do tego, s? g?ównie ich dzieci. Spoczywa na nich obowi?zek zarabiania pieni?dzy, na jedzenie oraz inne artyku?y domowego u?ytku. Do tego dochodz? na przyk?ad: wspólnie sp?dzony weekend za miastem, albo w lesie na grzybach. Cel jest, motywacja tak?e.

Zdarza si?, ?e cz?sto mylimy poj?cie niech?ci do wykonywania swoich obowi?zków, z motywacj?. Pomimo, ?e powy?ej podane przyk?ady pokazuj? niech?? do pracy i nauki, to z pewnych wzgl?dów jest tam jednak odrobina motywacji do chocia?by miernego dzia?ania.

To jednak nie wszystko

Istnieje jednak w ?yciu co? wi?cej. Po co? si? tutaj znale?li?my na Ziemii, ale nie b?d? otwiera? ?adnych dysput filozoficznych, bo to nie czas i miejsce. Chc? jednak was uczuli? i zaprosi? do refleksji. ?eby?cie przeprowadzili rozmow? z samym sob? na temat, tego jak wygl?da, wasze ?ycie. Czy o tym w?a?nie marzyli?cie? Czy tego chcieli?cie dokona?? Czy znale?li?cie mi?o?? swojego ?ycia, czy mo?e tkwicie w zwi?zku bez przysz?o?ci? Czy jeste?cie zadowoleni z efektów wychowania waszego potomstwa? Czy wykonujecie prac?, która sprawia wam przyjemno??? Na koniec. Czy jeste?cie szcz??liwi? Czy mo?e jednak trzeba powiedzie? STOP, i wprowadzi? zmiany?

Co ty bredzisz?

Wielu z was zada sobie to pytanie. Co on bredzi? I nie ma w tym nic dziwnego. jakbym przeczyta? taki post 10 lat temu (o ile dotar?bym do tego miejsca) to pewnie za?mia?bym si? na g?os, jednocze?nie nalewaj?c kolejnego shota do kieliszka, przegryzaj?c „?l?sk? z grilla”. Wi?c spoko, jak my?lisz, ?e jestem idiot?, który zderzy? si? czó?kiem z kombajnem i nagle dosta? ol?nienia, to masz do tego pe?ne prawo. Nie zabroni? ci.

Gdzie j? mo?na znale???

Je?li natomiast dalej to czytasz to jestem szcz??liwy, poniewa? nie jestem sam na ?wiecie, który postanowi? co? zrobi? ze swoim ?yciem. Gdzie jej trzeba szuka?? Jak j? odkry?? Bez wzgl?du na wiek, p?e?, kolor oczu, odpowiedzi zawsze b?d? podobne. Musimy j? znale?? w sobie. Na pewno jest gdzie? g??boko schowana, ukryta, czai si? na obrze?ach nerek, w?troby, ale najcz??ciej gdzie? w okolicach szarych komórek.

Jedno jest pewne. Gdzie by nie by?a powinni?my j? wyci?gn?? na wierzch i ju? jej wi?cej nie zgubi?. Na pocz?tek polecam zada? sobie wy?ej wymienione pytania i spróbowa? sobie na nie odpowiedzie?. Tylko nie zniech?caj si? od razu jak na pytanie o to, o czym marzy?a?, odpowiesz sobie, ?e o wielkim domu z basenem, a mieszkasz w bloku w kawalerce z debetem za czynsz. Taki zapewne b?dzie pocz?tek zmiany. Irracjonalne odpowiedzi na wi?kszo?? pyta? mog? nas szybko doprowadzi? do oboj?tno?ci w szukaniu dalszych odpowiedzi.

Dla przyk?adu (ku?wa tylko nie przyk?ad znowu) moim wielkim marzeniem jest odwiedzi? Miami, w Stanach Zjednoczonych. Licz?c dwutygodniowy pobyt 3-osobowej rodziny koszt mo?e wynie?? nawet 25000z?, w zale?no?ci od potrzeb (oczywi?cie kobiety, ale znaj?c moj?, to zmieszcz? si? w 9000z?).

I co? Nie mam pieni?dzy na takie przyjemno?ci (narazie). Mog? wi?c zrobi? dwie rzeczy.

  1. Siedzie? w miejscu, narzeka? na szefa, na parti? rz?dz?c?, na ?on?, na dziecko, na sytuacj? materialn?, na podwy?ki czynszu, na pogod? oraz na to, ?e bilety do USA wci?? za drogie.
  2. Pomy?le?, jak mo?na przybli?y? si? do swojego marzenia, przesta? st?ka? i wzi?? si? za co? co lubi? robi?. Je?li masz ochot? i si??, znajd? jakie? dodatkowe zaj?cie, w domu po pracy. Zacznij kontrolowa? swoje wydatki, ten pan, mo?e pomóc. Nawet je?li nie zarabiasz wiele, to zawsze znajdziesz co? na co za du?o wydajesz.

Co b?dziesz mie? z pierwszej opcji?

Nie chce mi si? nawet pisa?. Chyba wszyscy si? zgodz?, ?e siedzenie na za przeproszeniem na dupie, do niczego ci? nie doprowadzi. Co najwy?ej za kilka lat znajdziesz si? dok?adnie w tym samym miejscu. Z tymi samymi lud?mi, z wi?kszym debetem na koncie, z dzie?mi, które widz?c jak post?pujesz zaczynaj? robi? to samo (a to ju? jest tragedia). Kto ma je nauczy? radzenia sobie w ?yciu jak nie ty? No nic si? nie zmienia, od na dupie siedzenia– kto to powiedzia?, wiesz?

Wybieram bramk? numer dwa

Brawo, tutaj „zonka” nie znajdziesz. Jestem pewien (bo sam by?em w tym punkcie), ?e najtrudniej jest zacz??. Wi?c si? nie zniech?caj, naj?atwiej jest odpu?ci? na pocz?tku. Je?li jeste? osob?, która wie czego chce od ?ycia (to zapewne tego nie czytasz) to na pewno masz jakie? pomys?y na swoje ?ycie. Praca ci odpowiada, dzieci rosn? w mi?ej i pe?nej mi?o?ci rodzinie. Pieni?dzy wystarcza na wszystkie potrzeby, a te?ciowa ci nie dokucza, wi?c szcz??cia masz pod dostatkiem.

Je?li jednak tak nie jest, to na pewno narzekasz na brak pieni?dzy. Niestety zauwa?y? mo?na, ?e wi?kszo?? Polaków je?li kto? im mówi o zmianie na lepsze w swoim ?yciu, to odpowied? jest jedna. Tobie ?atwo powiedzie?, bo masz pieni?dze. A to nawet nie o pieni?dze chodzi, na ko?cu tego sznurka, ale o tym kiedy indziej.

 Gdzie mo?esz znale?? dodatkowe zaj?cie?

Je?li jeste? stara/y, jak ja to pewnie pami?tasz, jak popularne by?o kiedy? „sk?adanie d?ugopisów„. Dzisiaj ju? si? tym chyba nikt nie trudni, a je?li nie wiesz o czym mowa, to znaczy, ?e jeste? m?odsza/y i masz „obcykany” komputer, wi?c b?dzie ci ?atwiej. Najprostszym sposobem jest wej?cie na google i wpisa? fraz? jak dorobi? sobie w sieci? Kurcz? czytam i czytam, a ten mi tu z Google wyskakuje. Takie co? to sama wiem. Wiem, ?e wiesz, pewnie nie raz wpisywa?a? i po przeczytaniu pierwszego tekstu ci si? odechcia?o, bo albo po?owa jest dla ciebie niezrozumia?a, albo za du?o pracy b?dzie ci? to kosztowa?, wi?c zrezygnowa?a? ju? na pocz?tku, zanim zacz??a?. Niestety taka jest prawda, nic nie przychodzi ?atwo i przyjemnie, ale od czego? trzeba zacz??.

Uwa?a? niestety musimy na oszustów i cwaniaczków, których jest w naszym ?wiecie zbyt wielu. Oferta pracy w necie za klikanie w reklamy za 1500z? tygodniowo, wygl?da atrakcyjnie, ale jest nadzwyczaj dobrze, ?eby by?o prawdziwe. Pami?taj, ?e nikt nie zap?aci ci za siedzenie przed komputerem za nic. Trzeba si? napracowa?, aby co? osi?gn??. ?yjemy w niesamowitych czasach z ogromem mo?liwo?ci i czy tego chcesz czy nie, wi?kszo?? dotyczy mo?liwo?ci zwi?zanych z internetem. Je?li oferty dorobiania w necie ci? przera?aj?, lub ich nie rozumiesz, to zrób mi przys?ug? i czytaj chocia? jeden tekst dziennie. Mo?e w dziesi?tym dniu, natrafisz na odpowiedni sposób dla siebie, albo po przeczytaniu po raz kolejny raz tego samego, nagle zrozumiesz, ?e to nie jest takie trudne. Najtrudniej jest zacz??.

Na koniec jedna uwaga. Jesli znajdziesz sposób na popraw? swojej sytuacji, a po tygodniu oka?e si? to nietrafionym pomys?em. Nie szukaj winnych. ZNAJD? NAST?PNY.

“I have not failed. I’ve just found 10,000 ways that won’t work.” – Thomas Edison

Je?li dotar?e? do ko?ca (matko moja 1500 s?ów) to dzi?kuje Ci bardzo za po?wi?cony czas. B?d? wdzi?czny za like, komentarz, albo nawet udost?pnienie.

 

Photo by Anna Sullivan on Unsplash