Warning: array_merge(): Argument #2 is not an array in /home/nostress/domains/nostressbaby.com/public_html/wp-content/plugins/cookie-notice/cookie-notice.php on line 102
dziecko -

Przedszkolak, czyli musisz by? najlepszy we wszystkim.

Czy nasze dzieci musz? by? we wszystkim najlepsze? Czy nie b?dzie lepiej jak zostan? przeci?tne? A mo?e jednak jak b?d? najgorsze, to te?, a? tak bardzo im nie zaszkodzi?

Rodzice cz?sto przesadzaj? ze swoimi ambicjami wobec dziecka mo?liwo?ci. Kto cierpi najwi?cej? Dziecko rzecz jasna, ale czy kto? si? tym przejmuje? No w?a?nie nie bardzo. Dziecko jednak, mo?e prze?ywa? koszmar zwi?zany z uporem jego rodziców do zrobienia z niego geniusza, ale b?dzie to ukrywa?, ?eby nie zawie?? swoich opiekunów, którzy na niego licz?.

najlepszy

Co chcemy udowodni??

Cz??ciej jednak zdarzaj? si? sytuacje, gdzie, dzieci nie maj? ?wiadomo?ci, ?e rodzice „pakuj?c” w nie wiedz?, w wieku czterech, pi?ciu czy sze?ciu lat, chc? tak naprawd? udowodni?, jakimi s? dobrymi rodzicami. Nierzadko niestety jest to tylko dowód dla innych rodziców, z którymi ?wiadomie, lub czasami nie?wiadomie, konkuruj?.

W tym miejscu pragn? zaznaczy?, ?e jestem absolutnym zwolennikiem, nauczania dzieci wszystkiego, co mo?e im si? w ?yciu przyda?. Mój malec ma nieca?e 4 latka i potrafi rozpozna? cyferki od 0 do 10. Alfabet równie? lubi poznawa?. Zna ju? prawie ca?y. I to jest ok, ale nic na si??. Nie siedzimy nad nim z linijk? w r?ku. Absolutnie nie zamierzam nikogo urazi?, chc? tylko ?eby ka?dy si? zastanowi? g??boko, po co to robi? Dla dobra dziecka, czy dla swojego widzi mi si?, albo co gorsza dla zrobienia dobrego wra?enia u s?siada, dziadka, kole?anki, psa czy kota?

Jak to robi? z g?ow??

Nie ma nic z?ego w nauczaniu naszych maluszków, tylko musimy wiedzie? po co to robimy, oraz jak to zrobi?. Dla dobra dziecka, lepiej b?dzie je?li wiedza jak? chcemy mu przekaza?, zostanie podana w ?agodny sposób, w spokojnym otoczeniu oraz w warunkach, gdzie b?dzie mog?o skupi? si? na nauce, a nie na bajce, podwieczorku i cyferkach w tym samym czasie. Doda?bym jeszcze jedno zdanie, ale nie u ka?dego dziecka zadzia?a. Poniewa? widzia?em dzieciaczki (w tym i mojego synka), które chc? nabywa? wiedz? z ksi??ek, wi?c sami mo?emy je zapyta? np; „czy teraz pouczymy si? literek” itp. Ale obawiam si?, ?e u cz??ci dzieci, odpowied? zawsze b?dzie negatywna, (?lizgawka i zabawki s? o wiele zabawniejsze ni? nauka) wi?c mo?e lepiej, niektórych nie pyta? 🙂

Najwa?niejsz? rzecz? jest to, ?eby dziecko przyswaja?o przekazywan? mu wiedz?, a jak ju? nam wiadomo, mózg dziecka (ale nie tylko dziecka) pracuje najlepiej wtedy kiedy jest aktywny, czyli jak dziecko samo co? robi i chce to robi?. Oczywi?cie przyda si? pomoc mamy lub taty, kto? te u?amki i pierwiastki wyt?umaczy? musi 🙂

Dobrym sposobem do nauki s?, ró?nego rodzaju gry edukacyjne, których ilo?ci w sklepach na pó?ce oraz na allegro, potrafi? zszokowa? niejednego rodzica, planuj?cego taki zakup. Najlepiej poczyta? wcze?niej recenzje, zanim wydamy 500z? na nikomu niepotrzebne planszówki. Polecam sprawdzi? tutaj, Znajdziesz tam szeroki asortyment dla najm?odszych (i nie tylko).

Oprócz tego, ka?da zabawa na dworze, czy wyj?cie na spacer, to te? mo?liwo?ci nauki. Dzieci s? ciekawe ?wiata i dopóki b?dziemy im odpowiada? na pytania, dopóty nie przestan? pyta?. Wiem, ?e czasami bywa to trudne. Pytania naszych bobików, cz?sto przekraczaja nasz? wiedz? o ?wiecie, ale takie ju? dzieci s? i chc? wiedzie? jak najwi?cej. Wi?c nie zabierajmy im tej przyjemno?ci.

Nie musisz by? najlepszy

Ale wracaj?c do g?ównego tematu. Dlaczego to akurat nasz maluch musi namalowa? naj?adniejszy obrazek w przedszkolu? Mo?e nie ma takich zdolno?ci? Mo?e nie potrafi jeszcze utrzyma? mazaka, czy kredki tak jak nale?y? A mo?e po prostu wola?by puzzle w tym czasie uk?ada?? Wariat pomy?licie?

Je?eli dajmy na to kolega z przedszkola twojego synka namalowa? ?adniejszy rysunek od twojego brzd?ca, to czy to jest powód, aby siedzie? z nim godzinami przed malowid?ami, na które malec ewidentnie nie ma najmniejszej ochoty. No ku..wa nie. W tym samym czasie móg?by u?o?y? dla ciebie kilka historii puzzli, które lubi uk?ada?. Zna si? na tym, idzie mu coraz lepiej, uk?ada coraz wi?ksze ilo?ci, bawi si? przy tym wspaniale i co najwa?niejsze, jego mózg pracuje na pe?nych obrotach, ucz?c si? dodatkowo mas? innych rzeczy. ?ród?o.

Oczywi?cie malowanie obrazków, nauka literek, cyferek, i innych niezb?dnych rzeczy równie? jest wa?na. Tylko nie oczekujmy od dziecka, ?e b?dzie najlepsze we wszystkim, bo jak spojrzysz w lustro, to zrozumiesz, ?e nikt nie jest idea?em.

Akceptacja numerem 1

Dzieci przede wszystkim potrzebuj? mi?o?ci, bezpiecze?stwa oraz akceptacji. Je?li nauczycielka, b?dzie stawia?a przed nim wyzwania, którym ci??ko mu b?dzie podo?a? (no taka rola przedszkolanek) to nie dok?adaj mu zmartwie? w domu. Nic si? nie stanie, je?li ba?wanek oka?e si? trójk?tem, a zamiast kwadratu, wyjdzie kó?ko. Usi?d? i na spokojnie po?wiczcie razem, ale bez stresu, bez wymaga?, niech samo spróbuje kilka razy. Codziennie, systematycznie, ale bez zmuszania, bo zniech?ci si? na dobre.

Najgorsze co rodzic mo?e w tej sytuacji zrobi? (a niestety cz?sto si? to zdarza) to powiedzie? mu, to np; „nie umiesz malowa? czy co?” albo „ale si? wstydu najad?am za ciebie”, lub te?, „tyle z tob? ?wicz? a ty dalej nic potrafisz”. Je?eli dajmy na to pani w przedszkolu, powie rodzicom, ?eby ?wiczyli z dzieckiem malowanie w domu, a mama czy tata, odbierze to jako „atak” na jego umiej?tno?ci motoryczne, wspó?czuje dziecku.

Stare nawyki

Jeste?my ju? tak wychowani, ?e jak w szkole, czy w przedszkolu, kto? powie co? o naszym dziecku, to odbieramy to jako atak na brak umiej?tno?ci naszego bobika. Traktujemy zdanie nauczyciela jak jak?? ?wi?to??, a s?owa naszego dziecka s? na drugim miejscu, albo w ogóle s? bez znaczenia. To w ?aden sposób nie jest atak na nauczycieli. Oni w 99% przypadków chc? nam pomóc i dlatego zauwa?aj?c problem u naszych podopiecznych zwracaj? nam uwag?. No bo komu mieliby to powiedzie?? A my od razu zak?adamy, ?e nasze dziecko jest jakie? inne i nie potrafi namalowa? g?upiego ba?wanka.

Na koniec apel do rodziców. (Wszystkich sze?ciu, którzy to przeczytaj?)

Cz?sto mamy niespe?nione marzenia ze szko?y. Ja na ten przyk?ad jakbym si? cofn?? kilkana?cie lat, to poszed?bym na psycholgi?. I mimo mojego szerokiego zainteresowania tym tematem, nie zamierzam obarcza? tym mojego syna w przysz?o?ci. Oczywi?cie b?d? mu w pewien sposób t?umaczy? rzeczy, których sam si? ucz? na staro??;) ale tylko je?li b?dzie to niezb?dne w ?yciu codziennym. Absolutnie nie b?d? go zmusza? do wyborów, które mi b?d? odpowiada?. A dlaczego? Bo to jest jego ?ycie i jego b?dzie odpowiedzialno?? na staro?? za swoje wybory.

?eby mnie nikt ?le nie zrozumia?. On jeszcze nie ma czterech lat, wi?c jeszcze przez 14 lat spoczywa na nas odpowiedzialno?? za niego. Nie zamierzam mu robi? wolnego od szko?y w wieku 9-ciu lat, tylko po to ?eby mu zrobi? przyjemno??.

Tak?e dzia?ajmy dalej, uczmy dzieci wszystkiego co uwa?amy za s?uszne i pami?tajmy, ?e to s? jeszcze dzieci a nie supermaszyny, które wch?on? ka?d? wiedz?, któr? my akurat uwa?amy za odpowiedni?.

Je?li spodoba? ci si? ten post zapraszam do komentarzy, polubienia i udost?pnienia go gdzie ci si? tylko podoba. Je?li nie zgadzasz si? z powy?szym wpisem, napisz ch?tnie o tym porozmawiam. Pozdrawiam.

Samodzielno??, czyli szcz??liwe dziecko.

1 Comment

Dlaczego boimy si? o nasze dzieci? S? to nasze skarby najwi?ksze, kochamy je ponad ?ycie. Martwimy si? czy wyrosn? na dobrych ludzi. Karmimy je od urodzenia, przewijamy, patrzymy jak pokonuj? pierwsze kroki. Uczymy samodzielno?ci, o i nad tym si? dzisiaj skupimy. Nad samodzielno?ci? naszych dzieci.

samodzielnosc

Rzecz to oczywista, ?e chcemy aby nasze dzieci by?y samodzielne w jak najwi?kszym stopniu, bo to w ko?cu ich ?ycie a nie nasze, wi?c nie mo?emy ich wyr?cza? w podstawowych czynno?ciach. W zale?no?ci od wieku w jakim aktualnie s?, pozwalamy im na robienie coraz to wi?kszej ilo?ci czynno?ci samodzielnie.

Co mog? robi? same

Dziecko w wieku przedszkolnym, potrafi ju? samodzielnie chodzi?, biega?, je??, u?ywa? toalety, my? z?bki, ubiera? si?, oraz wiele innych mo?liwo?ci, o których nawet czasami matki i ojcowie nie wiedz?. Oczywi?cie nie wszystki dzieci b?d? si? rozwija?y tak samo wi?c nie chc? tu nikogo skaleczy? swoj? opini?, ale powiedzmy, ?e powy?ej wymienione sprawy, wi?kszo?? przedkolaków potrafi za?atwi? sama.

Dlaczego wi?c pomagamy im w tym? Z lenistwa, przyzwyczajenia, wygody, czy mo?e uwa?amy, ?e same sobie nie poradz?? Jakie skutki nas czekaj? w zwi?zku z tak? oboj?tno?ci? w sprawie pozwalania dziecku na samodzielno??? Wiele zosta?o ju? napisane i powiedziane i w tej sprawie, wi?c przytocz? tylko najwa?niejsze punkty.

Dziecko, które za m?odu jest wyr?czane w podstawowych sprawach, w przysz?o?ci mo?e mie? problemy z komunikacj? z inymi. Je?li ci?gle wyr?czasz go w odpowiedziach na najprostsze pytania, kiedy? mo?e nie poradzi? sobie, nawet z kupieniem biletu do kina. Je?li b?dziesz za niego sprz?ta?, karmi? go, oraz ubiera?, mo?e wyrosn?? na kogo? kto nie b?dzie wiedzia? jak pos?ugiwa? si? podstawowymi sztu?cami, w kwestii ubierania mo?e mie? k?opoty z dobieraniem odpowiednich strojów, a w domu b?dzie mo?e mie? taki ba?agan, ?e chyba tylko mama mo?e pomóc.

Ma?e kroczki

Nadopieku?cze wychowanie mo?e przynie?? bardzo z?e skutki. Gorsze ni? teraz mo?e si? to wydawa?. Bo w ko?cu przecie? ja go tylko nakarmi?, pomog? wej?? na ?lizgawk?, a potem zanios? do domu bo taki zm?czony jest. Je?li wydaje ci si?, ?e masz taki model w domu, to postaraj si? cho? troch? to zmieni?. Ma?ymi kroczkami. Dzieci bardzo szybko przyzwyczajaj? si? do dobrego (nie tylko dzieci) dlatego jak b?dziemy ich wyr?cza? to im te? b?dzie tak wygodnie. A to doprowadzi do tego, ?e nawet si? nie spostrzegniesz a b?dziesz 10-latkowi pomaga? dos?ownie we wszystkim.

Pewnym jest jednak tak?e, ?e bardzo lubi? uczy? si? czego? nowego. Problem jednak polega na odpowiednim nastawieniu rodzica oraz przekazaniu dziecku, profitów z bycia samodzielnym. Ma?o go b?dzie interesowa?o to, ?e w przysz?o?ci b?dzie pewniejszym siebie, jak b?dzie sam robi? to czy tamto. Przysz?o?? jest dla nich zbyt abstrakcyjna. Je?li porównasz go do innych dzieci, mo?e to przynie?? wi?cej k?opotów ni? korzy?ci. Dziecko przede wszystkim trzeba zach?ci? do uczestnictwa we w?asnym ?yciu. Z ka?dym dzieckiem mo?e by? inaczej, ale s? pewne metody które powinny si? sprawdzi? tak?e u was.

Zach?? do ubierania si?

Je?li twój maluch nie ma ochoty na szarpanie si? z T-shirt’em i wpada w panik? przy skarpetkach, postaraj si? mu delikatnie pomóc na pocz?tku, ale za ka?dym razem mniej. Wyt?umacz i poka? jak ma to zrobi?, krok po kroku, nie narzekaj, ?e za?o?y? na lew? stron?, tylko pochwal, ?e sobie poradzi?. Stara? si? sam, nawet nie wiesz jak bardzo mu zale?y na twojej dobrej ocenie. B?dzie próbowa? zrobi? to lepiej, je?li b?dzie mia? zach?te a nie nagan?.

Wspólne jedzenie

Tutaj jeste?my dobrym przyk?adem (tzn. w sensie negatywnym). Nati obraca widelcem, ma?ym no?ykiem, ale z zupk? ma czasem lenia. Lepiej jest jak mama czy tata nakarmi, bo i zje szybciej póki ciep?e, i ciuchy ca?e. Nie poparzy si? ani nie poleje. No i tak w?a?nie brzmi tata z wymówkami, który jeszcze na to pozwala i sam do tego doprowadzi? 🙂 Znajdujemy wyj?cie, ?e trzeba tak samo wolno je?? jak i on, wtedy nie ma mo?liwo?ci, ?e kto? mu pomo?e, bo ka?dy macha swoj? chochl?. Radzi sobie dobrze tylko, wooooolno mu to idzie. No ale trudno lepiej wolno jak wcale. Nie bardzo wiadomo co mo?e spowodowa? takie wyr?czanie z jedzeniem, wi?c lepiej b?dzie jak dziecko b?dzie jad?o w swoim tempie.

Plac zabaw

Na ka?dym placu zabaw mo?na us?ysze? kilka cz?sto powtarzaj?cych si? s?ów. Bardzo ?adnie opisa?a to szczesliva pod tym linkiem, wi?c nie b?d? powtarza?, ale zadaj sobie pytanie, czy twój maluch poszed? si? tam pobawi?, czy mo?e sta? i patrze? jak inne dzieci si? bawi?. Nie tylko musimy im pozwoli? na zabaw?, ale wr?cz zach?ci? do szale?stwa, bo przecie? gdzie maj? si? wybiega? i wykrzycze? jak nie na dworze (albo na polu jak mówi? Krakowianie). Pe?ne zakazów i zahamowa? dziecko, nie potrafi si? w pe?ni cieszy? dniem. Tak jak ty potrzebujesz spokoju i odpoczynku przy fili?ance dobrej kawy, tak dziecko potrzebuje szale?stwa i zabawy. Zfrustrowane dziecko pasuje do placu zabaw jak krawat do dresów. Niby za?o?y? mo?na, ale jak to wygl?da.

 

Zdaniem psychologów, oraz wielu innych obserwatorów, g?ównym powodem wyr?czania dziecka we wszystkim jest brak czasu. ?yjemy w takim momencie, ?e ka?dy zawsze si? dok?d? spieszy. Do pracy, na zakupy, do szko?y. W tej codziennej pogoni za wszystkim, cz?sto zapominamy o najwa?niejszym. O dziecku, które na nas patrzy, na?laduje obserwuje pragnie si? uczy? nowych rzeczy, bawi? i sp?dza? czas z najbli?szymi. A my patrz?c na w?asne korzy?ci, cz?sto nie?wiadomie, nie zwracamy uwagi na jego potrzeby. Tak w?a?nie jest z samodzielno?ci? u dziecka. Chcemy ?eby sobie radzi?o samo w wielu czynno?ciach, ale jednocze?nie albo si? spieszymy, albo wiemy, ?e zrobimy co? lepiej, wi?c nie dajemy mu szansy do dzia?ania.

Zach?cam wszystkich do refleksji w tej jak?e wa?nej sprawie, a je?eli spodoba? ci si? ten wpis, podziel si? nim prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, aby wi?cej osób mog?o go przeczyta?. Dzi?kuje i pozdrawiam

Jak mówi? NIE do dziecka, czyli R.K. #02

Jak mówi? NIE do dziecka? Czy cz?sto powtarzasz to s?owo? Je?li tak, to wiesz ju? pewnie, ?e nie jest to co?, co maluchy lubi? s?ysze?. Niektóre dzieci lubi? si? przy tym pop?aka?, inne pokrzycze?, a jeszcze inne tak d?ugo walczy?, ?e i tak dostan? to co chc?. Jak wi?c powiedzie? NIE, kiedy dziecko mówi TAK.

Przyk?ad zwyczajnej rozmowy w sklepie (ale nie w niedziel? :))
  • Dziecko – Mamo, a kupisz mi t? zabwk??
  • Mama – Nie.
  • D – Ale mamo, ona mi si? bardzo podoba,
  • M – Trudno, nie kupi? ci jej.
  • D – Ale ja bym bardzo chcia?!
  • M – Ja te? chc? du?o rzeczy i nie mam.
  • D – No mamo, ale czemuuuu (p?acz?cym g?osem)
  • M – Bo tak powiedzia?am, nie mam pieni?dzy na twoje zabawki, i tak masz ich ju? za du?o.

Mo?emy si? tylko domy?la?, co si? dzieje potem. P?acz, lament, krzyk, lub zastraszone dziecko, które boi si? ju? o cokolwiek spyta?. Co znajdujemy?

Zawiedzione dziecko. W jego oczach ono tylko poprosi?o o now?, ma?? zabawk?. Mama z uniesionym dono?nym g?osem, stanowczo odmówi?a, bez podania wi?kszych przyczyn swojej (jak?e wrednej) decyzji. Je?li na dodatek dziecko jest zastraszone tekstami typu, „Przesta? ju? p?aka? bo w domu zobaczysz”, to mamy przypadek przemocy emocjonalej. Dalej widzimy mam?, która odmówi?a zakupu nowej zabawki. No proste, nie ma pieni?dzy, nie widzi problemu, po co to dziecko w ogóle krzyczy. Nie rozumie, ?e nas nie sta? na jego fanaberie.

No w?a?nie nie rozumie. Czasem si? zastanawiam, dlaczego rodzice mówi? swojemu dziecku rzeczy, o których te nie maj? zielonego poj?cia. Najprostszym przyk?adem b?dzie tutaj zdanie – Czy ty nie rozumiesz, ?e nas na to nie sta? – ono nie ma poj?cia o warto?ci pieni?dza, wi?c nie. Kolejnym przyk?adem b?dzie – Musisz chodzi? do przedszkola, bo wszystkie dzieci chodz? -. Id?c tym tokiem rozumowania, dziecko b?dzie plu?o na pod?og?, bo wszystkie dzieci pluj?, a jak mu zabronisz, nie b?dzie rozumia?o, dlaczego?

Wracaj?c do pocz?tku rozmowy z dzieckiem w sklepie, to najlepiej by?oby kupi? mu t? zabawk? i z g?owy. Ale b?d?my powa?ni.

Mo?na mu to wszystko po prostu wyt?umaczy?.
  • Dziecko – Mamo kupisz mi t? zabawk?
  • Mama – Poka?, któr??
  • D – O tutaj t? w?a?nie,
  • M – No fajn? sobie wybra?e?, i takie ko?a ma du?e, i z pilotem
  • D – O i taki kolol celwony 🙂
  • M – No naprawd? mi si? podoba, wiesz, ch?tnie bym si? ni? pobawi?a, tylko nie mog? ci jej dzisiaj kupi?,
  • D – A dlaczego?
  • M – Bo widzisz synku, nie przygotowa?am si? na taki zakup dzisiaj, wzi??am odpowiedni? ilo?? pieni?dzy na zakupy, które dzisiaj potrzebujemy.
  • D – A kiedy b?dziesz mog?a mi kupi? t? zabawk??
  • M – Jak zajdziemy do domku syneczku to mama sprawdzi ile jeszcze mam zaoszcz?dzone, dobrze? Policzymy razem. Pomo?esz mi?
  • D – Tak pomog?, a ile ona kosztuje?
  • M – 85z? synku
  • D – A to du?o czy ma?o?
  • M – To zale?y, od tego ile kto ma pieni??ków. Dla jednych b?dzie to du?o, a dla innych ma?o. To co pomo?esz mi nie?? koszyk?
  • D – Dobrze pomog?.

Mama z zainteresowaniem obejrza?a zabawk?, któr? dziecko chcia?o dosta?. Bez zb?dnych komentarzy, ?e j? na ni? nie sta?, bez niepotrzebnych uniesie? g?osu i z u?miechem na twarzy, spowodowa?a, ?e dziecko zaakceptowa?a jej decyzj?.

Dziecko natomiast by?o podekscytowane, ?e mama tak ch?tnie interesuje si? jego pomys?em na now? zabawk?, ?e rozmawia z nim o jego potrzebach, (tym bardziej, je?li nie zdarza si? to cz?sto) i? zupe?nie nie przeszkadza? mu brak jego zakupu. Ucieszy? si? sam? ide? liczenia pieni??ków w domu, poniewa? kto? b?dzie potrzebowa? jego pomocy. My?l ta odci?gn??a go od zabawki, o któr? minut? wcze?niej pyta? z takim zapa?em.

Ale co najwa?niejsze, to fakt, ?e rodzic po?wi?ci? mu swoj? uwag? i nie zby? zdawkowo, durnymi s?owami na odczepnego.

 

Sprawd? tak?e poprzedni? rozmow? kontrolowan? tutaj

 

Je?li spodoba? ci si? ten post, udost?pnij go prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, ?eby twoi znajomi, mogli go równie? zobaczy?. Dzi?kuje

 

Photo by Jomjakkapat Parrueng on Unsplash

Rozwój dziecka do 18-ego miesi?ca, czyli dowód, ?e..

Czy ka?de dziecko mo?na wrzuci? do tego samego worka i powiedzie?, ?e ich rozwój b?dzie identyczny. I tak i nie. Ze wzgl?du na rozwój poszczególnych cz??ci cia?, sposobu trzymania g?ówki, poruszania ko?czynami czy te? rozgl?dania si? dooko?a, mo?emy przyj??, ?e wi?kszo?? dzieci rozwija? si? b?dzie podobnie oraz w podobnym czasie osi?gn? te same rezultaty. Poni?ej kilka przyk?adów z którymi nie sposób si? nie zgodzi?:

Rozwój dziecka do 18-ego miesi?ca
  • pierwszy miesi?c – Potrzebuje mleka, dajcie mi ciep?? ko?derk?, pozwólcie mi spa? 20 godzin na dob?. Mówcie do mnie kiedy nie ?pi?, ca?ujcie i przytulajcie. I nie pali? przy mnie prosz?, dym szkodzi dzieciom.
  • trzeci miesi?c – Lubi? grzechotki, ale nie dawajcie mi za ma?ych bo po?kn?, dajcie mi pi?, je??, spa?. Na spacerze jeszcze nie by?am, co mnie obchodzi, ?e pada, jest cover przeciwdeszczowy, wi?c nie marudzi?, bo zaczn? p?aka?.
  • pi?ty miesi?c – Ppowiadaj panie co tam w polityce, mów do mnie, ucz mnie wszystkiego. Dosi?gam ju? do zabawek, mog? si? na plecki przewróci? i z powrotem, jem ju? wi?cej, nie tylko mleczko. No i zaczynam u?ywa? buzi, nie tylko do p?aczu,
  • dziewi?ty miesi?c – Si?gam co chce, wi?c chowajcie to co mi zaszkodzi? mo?e, lubi? zabawy z innymi dzie?mi, ale mamo nie odchod? za daleko. Raczkuje, próbuje wstawa?, wi?c miejcie mnie na uwadze, a teraz jestem zaj?ta nowymi edukacyjnymi zabawkami, wi?c mo?ecie mi zrobi? pyszne zdrowe jedzonko,
  • dwunasty miesi?c – uUmiem powiedzie? mama, tata, mo?e ju? chodz?, a jak nie to zaraz b?d?, lubi? wszystko dotyka?, w domu i na dworze, przez co robi? du?y ba?agan. Chodz? gdzie si? da wi?c miejcie mnie na oku, ale dajcie te? troch? wolno?ci, ucz? si? i poznaj? ?wiat, wi?c mówcie do mnie, bawci? si? i cieszcie si? razem ze mn?,
  • osiemnasty miesi?c – jem ju? wi?cej, wi?c gotujcie lepiej. Smakuj? mi wasze papki ale jestem ju? du?a,wi?c lepiej nie zaczynajcie ze mn?, bo umiem si? ju? przeciwstawi? i zdenerwowa?. Lubi? budowa? wie?? szczególnie ze swoich ?apci i skarpet, na placu zabaw, te? jest fajnie, tylko ?e bawi? si? moj? ?opatk?, nie wiedz?, ?e w tym wieku wszystko jest moje. Dotykam co chc? i kiedy chc?, wi?c je?li co? jest zakazane, powiedz mi to a nie zabieraj.  Czytaj mi ca?y czas, t?umacz wszystko im wi?cej b?d? wiedzia?a, tym szybciej b?d? umia?a si? o co? zapyta? jak zajdzie potrzeba, czyli nie d?ugo.

Bullet points have been written with a little inspiration from here

Rozwój dziecka do 18-ego miesi?ca

Podobne, nie znaczy takie samo

Ale na szcz??cie, ka?de dziecko jest inne, unikalne i nawet jakby porówna? bli?niaków ze sob?, mimo i? maj? tych samych rodziców, karmieni byli prawie w tym samym momencie, ksi??eczki do snu czytane by?y w tej samej chwili, a mama mówi?a im Kocham ci? o tej samej godzinie, to jedno b?dzie do rany przy?ó?, a drugie mówi?c kolokwialnie, minuty nie usiedzi na dupie. Taka rola rodziców kocha? oboje identycznie i nie porównywa? do siebie, bo nic dobrego z tego nie wyniknie.

Wracaj?c do rozwoju dzieci, pomimo ró?nic wszelakich, widocznych go?ym okiem, mnóstwo rodziców ?yje jakby w przekonaniu, ?e w pewnym wieku dziecko powinno ju? robi? okre?lone czynno?ci jak np;

  • 12 miesi?c – pokonywanie bez problemu dystansu od kuchni do salonu, na                              w?asnych nó?kach,
  • 18 miesi?c- opanowanie kilkunastu s?ów
  • 12-24 miesi?c- dziecko siusia do nocnika
  • 18-24 miesi?c- dzieci zaczynaj? nadu?ywa? s?owa nie (tu akurat mój by? mistrzem, przez dwa miesi?ce nic innego nie mówi?)
A mój to, a mój tamto

Wi?c ?yjemy w tych stereotypach sprzed epoki kamienia ?upanego. No bo jak tu nie podstawia? nocnika, jak babcia, mama czy te?ciowa mówi, ?e ju? czas. Ale nie wyt?umaczysz, ?e naukowcy w stanie New Jersey na podstawie bada? i obserwcji przeprowadzonych na dzieciach dowiedli, ?e optymalnym czasem na nauk? siadania na nocnik jest 24-32 miesi?c. No nie przet?umaczysz. Ok wiem, ?e wi?kszo?? dzieci potrafi wcze?niej bez ?adnych problemów, ale chodzi o fakt szufladkowania bobasów, a nie o zdolno?ci fizjologiczne.

Czemu twój synek jeszcze nie mówi, w tym wieku ju? powinien zna? kilkana?cie s?ów. A mo?e nie ma ochoty z tob? rozmawia?? No powiedz co?, kochasz cioci?, co? Lubisz chocia? troszk?? No jak ci? polubi to napewno ci? o tym powiadomi?. Przecie? ka?dy ma swój czas, ka?dy malec pr?dzej czy pó?niej zacznie mówi?, wi?c po co naciska? na si??. Oczywi?cie s? zaburzenia mowy i objawów nie wolno lekcewa?y?, mo?ecie o tym przeczyta? na przyk?ad tutaj, ale nie o zaburzeniach mowa, tylko o wciskaniu maluchów w jedno pude?ko. Mój mówi, wi?c twój te? powinien, moja jeszcze nie gaworzy, a twój ju? ?adnie mówi, ciekawe dlaczego? Bo to s? dwie inne osoby. To jakby zapyta? dwóch kobiet w tym samym wieku, czemu jedna ma 4-k? dzieci, a druga wcale?

W kwestii robienia pierwszych kroczków, równie? znajdziemy wiele informacji, ale niektórzy przechodz? samych siebie. Nasz maluch zacz?? kroczy? jak sko?czy? 10 miesi?cy. S?ysza?em kilka razy, ?e to za wcze?nie jeszcze, ?e mi??nie nie s? na to gotowe. No to mo?e powinienem mu zakaza? i sadza? na ty?ku. Id?c tym tokiem my?lenia, jak dziecko zacznie za szybko mówi? to co? Knebel, ta?ma, czy mo?e geniuszem b?dzie? No nic z tych rzeczy, ka?de dziecko rozwija si? inaczej i nie mo?emy patrze? na nie z perspektywy swoich (lub co gorsza innych ludzi) przekona?, jak powinno by?. Pozwólmy dzieciom rozwin?? skrzyd?a w naturalny sposób.

Zdrowy rozs?dek przede wszystkim

Absolutnie nie namawiam do lekcewa?enia jakichkolwiek objawów które powinny zosta? skolnsultowane z lekarzem lub farmaceut?:). Wr?cz odwrotnie, im szybciej zauwa?ymy problem i zg?osimy si? z nim do lekarza, tym lepiej. Dla dziecka oczywi?cie lepiej, poniewa? wcze?niej wykryty problem ?atwiej jest rozwi?za? od razu, ni? pó?niej latami si? leczy?.

Jak najbardziej polecam zachowa? zdrowy rozs?dek w ka?dej sprawie, oraz s?uchanie porad swojego serca i rozumu, a nie obcych ludzi, którzy by? mo?e maj? wi?ksz? do?wiadczenie, ale jak wiadomo, ka?de dziecko jest inne, wi?c ich wiedza mo?e si? nie sprawdzi? w twoim przypadku.

 

Je?li spodoba? ci si? ten post i chcesz aby inni te? go mogli zobaczy?, udost?pnij go prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym. Dzi?kuje.

 

Photo by Picsea on Unsplash

 

 

Dlaczego powinni?my mówi? dzieciom Kocham ci?.

1 Comment

Ka?dy rodzic powinien si? ze mn? zgodzi?, ?e chyba nie ma lepszego momentu, jak mówisz dziecku przed snem Kocham ci?, ono odpowiada tym samym, przytulaj?c si? do ciebie i powoli zasypia (moje ma?e jeszcze si? wyciera s?odko jak mu buziaka dam :). Je?li to nie jest dla ciebie szcz??liwa chwila, no có?, mo?e czas si? zastanowi? nad sob?.

Nadejdzie kiedy? taki dzie?, ?e synek powie: Tato nie mów ju? do mnie Kocham Ci?, chocia? nie przy kolegach ok.  Mam nadziej?, ?e to nie b?dzie za wcze?nie, bo wtedy nic tylko wzi?? i….

kocham ci?

…kupi? sobie dzia?k?, i zaj?? si? hodowl? jedwabników, wyrywa? chwasty i sadzi? marchewk?, bo powoli nie b?d? mu ju? potrzebny.

Ale póki co nasze maluchy nas potrzebuj? i trzeba si? z tego cieszy?. Prze?ywa? ich problemy, szuka? wspólnie rozwi?za?, dodawa? otuchy oraz kombinowa? jak ukra?? pierwszy milion, ?eby mia?o wszystko co czego my?my nie mieli.

Dzie? dobry, Kocham ci?

Dlaczego mówimy te s?owa, po co kto? ma je us?ysze?, czy powtarzanie w kó?ko m??owi, ?onie czy dziecku, ?e si? go kocha, w czymkolwiek pomo?e. Zmieni nasze nastawienie, magiczn? moc? przemieni leniwego ch?opa w idealnego faceta, a zrz?dliw? ?on? w ust?pliw? i delikatn? kobiet?? Mo?e nie do ko?ca. O ile w doros?ym ?yciu, potrzeba jeszcze czynów, akcji, zgody partnerów, co do ko?ca mo?e nie by? to takie proste, (co nie znaczy, ?e niemo?liwe) to dla dziecka mo?e okaza? si? potrzebne, a wr?cz niezb?dne. Oto kilka przyk?adów dla których warto i trzeba naszym dzieciom powtarza? jak mantr? Kocham Ci?.

kocham ci?

  1. Zaufanie do rodzica. Dzieci czuj? od nas t? prawdziw? mi?o??, nie tylko podczas wypowiadania s?ów, ale przede wszystkim poprzez nasz? obecno??. Z pe?nym zaufaniem do rodziców mog? spokojnie dorasta? wiedz?c, ?e jeste?my obok nich i zawsze moga na nas liczy?.
  2. Odwzajemniona mi?o??. Dziecko, które codziennie odczuwa si?? mi?o?ci od rodziców lub rodze?stwa, ?atwiej b?dzie j? przekazywa?a dalej. Na przyk?ad, w doros?ym ?yciu swojej partnerce, dzieciom, ale tak?e po prostu innym ludziom.
  3. Prawo do pomy?ek. Ka?dy z nas si? myli, ka?dy pope?nia b??dy, zw?aszcza dzieci. Czasami wi?cej i cz??ciej ni? by?my tego chcieli, ale trzeba to zaakceptowa? i doda? im otuchy, odwagi. Dziecko wspierane przez rodziców b?dzie si? myli? jak ka?de inne, ale nie b?dzie si? poddawa?, bo ?wiadomo?? akceptacji pope?nianych b??dów przez rodzica, który go kocha, pozwoli mu na d??enie do poprawy.
  4. Id? ?mia?o przez ?ycie, nie l?kaj si? niczego, jak Bolek i Lolek z filmu dzieci?cego. Ten i wiele innych durnych fraz, mo?na znale?? w pami?tnikach szkolnych z lat 90-tych. I co jak powtórz? to synkowi to on b?dzie dzielniejszy? Na to pytanie nie musz? chyba odpowiada?, ale wiem napewno, ?e synek mo?e na mnie polega?, jestem dla niego podpor? i stabilnym fundamentem. Fundamentem, na którym mo?e zacz?? budowa? swoje ?ycie, podejmowa? pierwsze decyzje, odnosi? pierwsze sukcesy, ponosi? ma?e pora?ki. Ze ?wiadomo?ci?, ?e jestem i wierz? w niego, a to dodaje mu sto razy wi?cej odwagi, ni? jakie? wierszyki. B?d?cie podpor? dla waszych dzieci
  5. Oddajesz swoje ?ycie. W jakim? stopniu oddajemy nasze ?ycie, dla dzieci. Po?wi?camy swój czas na zabaw?, pomoc w nauce, karmienie, usypianie. Czego to ma nauczy? nasze dzieci. Tego, ?e rodzice s? ich pomoc? domow?, ?e nie maj? swoich potrzeb, ?e nie maj? nic innego do roboty po za zajmowaniem si? swoimi pociechami? Tutaj trzeba znale?? balans podzielno?ci uwagi na swoje i dzieci potrzeby (wiem, nie jest ?atwo). Ale to jak? dzieci maj? wynie?? nauk? z tego naszego po?wi?cenia to to, ?e w ?yciu nie mo?na patrze? tylko na siebie, swoje ja i moje potrzeby, ?e s? inni obok, którzy tak?e potrzebuj? naszej uwagi, naszej mi?o?ci i zrozumienia. Dziecko które czuje, ?e jest cz??ci? czyjego? ?ycia, w przysz?o?ci cz??ciej, b?dzie po?wi?ca? czas innym. To jak im to wyt?umaczymy i jak rozmawia? z dzieckiem zale?y od nas. Wa?ne jest ?eby odró?ni?y po?wi?cenie czasu z mi?o?ci (np; wychowanie m?drego dziecka) , a czysty egoizm czyli wykorzystywanie jak s?u??c?.
  6. Twoje dziecko czuje si? warto?ciowe. Jak? dziecko ma dla nas warto??, tego przeliczy? si? nie da w ?adnej walucie. Wa?ne, ?eby dziecko czu?o swoj? warto??, ?eby wiedzia?o, ?e rodzic kocha je bezinteresownie, a nie wtedy kiedy jest grzeczne i pos?uszne. Dziecko, które czuje mi?o?? rodzica, wie ?e warto?? jest nieod??czn? cz??ci? w ?yciu i b?dzie mog?o wkrótce czerpa? z tego korzy?ci. Bez potrzeby udowadniania innym kim tak naprawd? jest.

 

Dodam jeszcze, ?e nie tylko dziecko na tym skorzysta. Zastanówcie si? sami czy nie sprawia wam przyjemno?ci, okazywanie uczucia do swoich podopiecznych. Przecie? u?miechni?ta mordka naszych male?stw dzia?a podobnie jak RedBull, po prostu dodaje nam skrzyde?.

Sprawd? tak?e tutaj ,co mo?esz zrobi? aby dziecko czu?o si? potrzebne

 

 

 

Photo by Bruno Nascimento on Unsplash