fbpx

Poka? ?wiat w kolorach

Nie próbuj by? idealnym rodzicem, nikomu si? to jeszcze nie uda?o

Rozwój dziecka

Przedszkolak, czyli musisz by? najlepszy we wszystkim.

Czy nasze dzieci musz? by? we wszystkim najlepsze? Czy nie b?dzie lepiej jak zostan? przeci?tne? A mo?e jednak jak b?d? najgorsze, to te?, a? tak bardzo im nie zaszkodzi?

Rodzice cz?sto przesadzaj? ze swoimi ambicjami wobec dziecka mo?liwo?ci. Kto cierpi najwi?cej? Dziecko rzecz jasna, ale czy kto? si? tym przejmuje? No w?a?nie nie bardzo. Dziecko jednak, mo?e prze?ywa? koszmar zwi?zany z uporem jego rodziców do zrobienia z niego geniusza, ale b?dzie to ukrywa?, ?eby nie zawie?? swoich opiekunów, którzy na niego licz?.

najlepszy

Co chcemy udowodni??

Cz??ciej jednak zdarzaj? si? sytuacje, gdzie, dzieci nie maj? ?wiadomo?ci, ?e rodzice „pakuj?c” w nie wiedz?, w wieku czterech, pi?ciu czy sze?ciu lat, chc? tak naprawd? udowodni?, jakimi s? dobrymi rodzicami. Nierzadko niestety jest to tylko dowód dla innych rodziców, z którymi ?wiadomie, lub czasami nie?wiadomie, konkuruj?.

W tym miejscu pragn? zaznaczy?, ?e jestem absolutnym zwolennikiem, nauczania dzieci wszystkiego, co mo?e im si? w ?yciu przyda?. Mój malec ma nieca?e 4 latka i potrafi rozpozna? cyferki od 0 do 10. Alfabet równie? lubi poznawa?. Zna ju? prawie ca?y. I to jest ok, ale nic na si??. Nie siedzimy nad nim z linijk? w r?ku. Absolutnie nie zamierzam nikogo urazi?, chc? tylko ?eby ka?dy si? zastanowi? g??boko, po co to robi? Dla dobra dziecka, czy dla swojego widzi mi si?, albo co gorsza dla zrobienia dobrego wra?enia u s?siada, dziadka, kole?anki, psa czy kota?

Jak to robi? z g?ow??

Nie ma nic z?ego w nauczaniu naszych maluszków, tylko musimy wiedzie? po co to robimy, oraz jak to zrobi?. Dla dobra dziecka, lepiej b?dzie je?li wiedza jak? chcemy mu przekaza?, zostanie podana w ?agodny sposób, w spokojnym otoczeniu oraz w warunkach, gdzie b?dzie mog?o skupi? si? na nauce, a nie na bajce, podwieczorku i cyferkach w tym samym czasie. Doda?bym jeszcze jedno zdanie, ale nie u ka?dego dziecka zadzia?a. Poniewa? widzia?em dzieciaczki (w tym i mojego synka), które chc? nabywa? wiedz? z ksi??ek, wi?c sami mo?emy je zapyta? np; „czy teraz pouczymy si? literek” itp. Ale obawiam si?, ?e u cz??ci dzieci, odpowied? zawsze b?dzie negatywna, (?lizgawka i zabawki s? o wiele zabawniejsze ni? nauka) wi?c mo?e lepiej, niektórych nie pyta? 🙂

Najwa?niejsz? rzecz? jest to, ?eby dziecko przyswaja?o przekazywan? mu wiedz?, a jak ju? nam wiadomo, mózg dziecka (ale nie tylko dziecka) pracuje najlepiej wtedy kiedy jest aktywny, czyli jak dziecko samo co? robi i chce to robi?. Oczywi?cie przyda si? pomoc mamy lub taty, kto? te u?amki i pierwiastki wyt?umaczy? musi 🙂

Dobrym sposobem do nauki s?, ró?nego rodzaju gry edukacyjne, których ilo?ci w sklepach na pó?ce oraz na allegro, potrafi? zszokowa? niejednego rodzica, planuj?cego taki zakup. Najlepiej poczyta? wcze?niej recenzje, zanim wydamy 500z? na nikomu niepotrzebne planszówki. Polecam sprawdzi? tutaj, Znajdziesz tam szeroki asortyment dla najm?odszych (i nie tylko).

Oprócz tego, ka?da zabawa na dworze, czy wyj?cie na spacer, to te? mo?liwo?ci nauki. Dzieci s? ciekawe ?wiata i dopóki b?dziemy im odpowiada? na pytania, dopóty nie przestan? pyta?. Wiem, ?e czasami bywa to trudne. Pytania naszych bobików, cz?sto przekraczaja nasz? wiedz? o ?wiecie, ale takie ju? dzieci s? i chc? wiedzie? jak najwi?cej. Wi?c nie zabierajmy im tej przyjemno?ci.

Nie musisz by? najlepszy

Ale wracaj?c do g?ównego tematu. Dlaczego to akurat nasz maluch musi namalowa? naj?adniejszy obrazek w przedszkolu? Mo?e nie ma takich zdolno?ci? Mo?e nie potrafi jeszcze utrzyma? mazaka, czy kredki tak jak nale?y? A mo?e po prostu wola?by puzzle w tym czasie uk?ada?? Wariat pomy?licie?

Je?eli dajmy na to kolega z przedszkola twojego synka namalowa? ?adniejszy rysunek od twojego brzd?ca, to czy to jest powód, aby siedzie? z nim godzinami przed malowid?ami, na które malec ewidentnie nie ma najmniejszej ochoty. No ku..wa nie. W tym samym czasie móg?by u?o?y? dla ciebie kilka historii puzzli, które lubi uk?ada?. Zna si? na tym, idzie mu coraz lepiej, uk?ada coraz wi?ksze ilo?ci, bawi si? przy tym wspaniale i co najwa?niejsze, jego mózg pracuje na pe?nych obrotach, ucz?c si? dodatkowo mas? innych rzeczy. ?ród?o.

Oczywi?cie malowanie obrazków, nauka literek, cyferek, i innych niezb?dnych rzeczy równie? jest wa?na. Tylko nie oczekujmy od dziecka, ?e b?dzie najlepsze we wszystkim, bo jak spojrzysz w lustro, to zrozumiesz, ?e nikt nie jest idea?em.

Akceptacja numerem 1

Dzieci przede wszystkim potrzebuj? mi?o?ci, bezpiecze?stwa oraz akceptacji. Je?li nauczycielka, b?dzie stawia?a przed nim wyzwania, którym ci??ko mu b?dzie podo?a? (no taka rola przedszkolanek) to nie dok?adaj mu zmartwie? w domu. Nic si? nie stanie, je?li ba?wanek oka?e si? trójk?tem, a zamiast kwadratu, wyjdzie kó?ko. Usi?d? i na spokojnie po?wiczcie razem, ale bez stresu, bez wymaga?, niech samo spróbuje kilka razy. Codziennie, systematycznie, ale bez zmuszania, bo zniech?ci si? na dobre.

Najgorsze co rodzic mo?e w tej sytuacji zrobi? (a niestety cz?sto si? to zdarza) to powiedzie? mu, to np; „nie umiesz malowa? czy co?” albo „ale si? wstydu najad?am za ciebie”, lub te?, „tyle z tob? ?wicz? a ty dalej nic potrafisz”. Je?eli dajmy na to pani w przedszkolu, powie rodzicom, ?eby ?wiczyli z dzieckiem malowanie w domu, a mama czy tata, odbierze to jako „atak” na jego umiej?tno?ci motoryczne, wspó?czuje dziecku.

Stare nawyki

Jeste?my ju? tak wychowani, ?e jak w szkole, czy w przedszkolu, kto? powie co? o naszym dziecku, to odbieramy to jako atak na brak umiej?tno?ci naszego bobika. Traktujemy zdanie nauczyciela jak jak?? ?wi?to??, a s?owa naszego dziecka s? na drugim miejscu, albo w ogóle s? bez znaczenia. To w ?aden sposób nie jest atak na nauczycieli. Oni w 99% przypadków chc? nam pomóc i dlatego zauwa?aj?c problem u naszych podopiecznych zwracaj? nam uwag?. No bo komu mieliby to powiedzie?? A my od razu zak?adamy, ?e nasze dziecko jest jakie? inne i nie potrafi namalowa? g?upiego ba?wanka.

Na koniec apel do rodziców. (Wszystkich sze?ciu, którzy to przeczytaj?)

Cz?sto mamy niespe?nione marzenia ze szko?y. Ja na ten przyk?ad jakbym si? cofn?? kilkana?cie lat, to poszed?bym na psycholgi?. I mimo mojego szerokiego zainteresowania tym tematem, nie zamierzam obarcza? tym mojego syna w przysz?o?ci. Oczywi?cie b?d? mu w pewien sposób t?umaczy? rzeczy, których sam si? ucz? na staro??;) ale tylko je?li b?dzie to niezb?dne w ?yciu codziennym. Absolutnie nie b?d? go zmusza? do wyborów, które mi b?d? odpowiada?. A dlaczego? Bo to jest jego ?ycie i jego b?dzie odpowiedzialno?? na staro?? za swoje wybory.

?eby mnie nikt ?le nie zrozumia?. On jeszcze nie ma czterech lat, wi?c jeszcze przez 14 lat spoczywa na nas odpowiedzialno?? za niego. Nie zamierzam mu robi? wolnego od szko?y w wieku 9-ciu lat, tylko po to ?eby mu zrobi? przyjemno??.

Tak?e dzia?ajmy dalej, uczmy dzieci wszystkiego co uwa?amy za s?uszne i pami?tajmy, ?e to s? jeszcze dzieci a nie supermaszyny, które wch?on? ka?d? wiedz?, któr? my akurat uwa?amy za odpowiedni?.

Je?li spodoba? ci si? ten post zapraszam do komentarzy, polubienia i udost?pnienia go gdzie ci si? tylko podoba. Je?li nie zgadzasz si? z powy?szym wpisem, napisz ch?tnie o tym porozmawiam. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: