fbpx

Nie próbuj by? idealnym rodzicem, nikomu si? to jeszcze nie uda?o

Rozwój dziecka

Kiedy dziecko poznaje swoje „ja”

Dzieci poznawaj? ?wiat przez ca?e ?ycie. W?a?ciwie tak samo jak i doro?li. Wszyscy si? uczymy nowych rzeczy do ko?ca swoich dni, tylko czasem ci??ko nam to zauwa?y?. No ale wracaj?c do maluchów.

Mówi si?, ?e mniej wi?cej dziecko w drugim roku swojego ?ywota, zaczyna poznawa?, ?e jest odr?bn? istot?. Zaczyna ropoznawa? swoje „ja”. Jego ?wiadomo?? podpowiada mu, ?e ma prawo do swojego zdania (mimo, ?e jeszcze nie mówi za wiele), oraz ?e mo?e stawia? na swoim.

Problemy zaczynaj? si? gdy nie wiemy jak poradzi? sobie z malcem, który jeszcze wczoraj, cieszy? si? jak go buja?a? na kolanie, a dzisiaj za to samo, dosta?a? w policzek. W oczach roj? ci si? scenariusze, typu „gdzie pope?ni?am b??d? „Przecie? wszystko robi?am jak nale?y a on mnie bije?”. Podobne my?li ma wi?kszo?? rodziców, wi?c nie masz si? co zadr?cza?.

Nie b?d? robi? z mojego malca anio?ka, on te? przechodzi? podobny „level”, na  szcz??cie nie za d?ugo to trwa?o.

Co mo?esz zrobi?, aby przetrwa? dzieci?ce rozpoznawanie siebie, czyli kilka dni, tygodni, a mo?e miesi?cy? W najgorszym scenariuszu mo?e to trwa? znacznie d?u?ej, ale liczmy, ?e nie b?dzie tak ?le. Czym si? objawia takie poznawanie ?wiata przez szkraba?

  • Bywa, ?e robi si? agresywne? – Tak
  • Bywa, ?e mnie uderzy? – Tak
  • Bywa, ?e b?dzie chcia? rz?dzi?? Oj tak
  • Bywa, ?e b?dzie uparty? Na 100 % procentóóóów.

No to ju? wiesz, ?e b?dzie ciekawie. Teraz co mo?esz zrobi? z takim brzd?cem, który uk?ada sobie w g?owie, scenariusz, ?e to on jest teraz g?ow? rodziny?

Zaczyna mnie policzkowa?

Je?eli twój malec nagle z dnia na dzie? zaczyna zachowywa? si? nienaturalnie, to znaczy, ?e nadchodzi dzie? Apokalipsy. Mo?e si? zdarzy?, ?e ma?e b?dzie mia?o ochot? na spoliczkowanie ci?, ot tak dla przyjemno?ci, albo raczej dla zwrócenia na siebie uwagi. Czy on wie co zrobi?? Czy on wie po co to zrobi?? Prawdopodobnie nie ma ?wiadomo?ci, ?e uderzenie ci? w policzek spowodowa?o ból, ale na pewno wie, ?e spróbowa? swojej si?y oraz pokazania ci, ?e ma swoje ja do powiedzenia, wtedy kiedy ma na to ochot?.

Jak zareagowa??

Mo?liwo?ci jest kilka i teraz wszystko w twoich r?kach. Mo?esz zareagowa?, na przyk?ad krzycz?c, ale tym nic nie wskurasz, a po za tym wielkim przeciwnikiem krzyczenia na dzieci, wi?c tematu rozwija? nie b?d?. Mo?esz nie reagowa? wcale, ale wtedy berbe? zrozumie, ?e to co zrobi? nie ma znaczenia, i ?e post?powanie w ten sposób nie przyniesie ?adnych konsekwecji, bo w jego rozumowaniu, twoja ignorancja zachowania, oznacza, akceptacj?. Mo?e to doprowadzi? do powielania pewnych negatywnych zachowa?, a tego raczej b?dziemy próbowa? unikn??. Bo chyba nie chcemy ma?ego bandziorka w domu?

Kolejn? opcj? jest odparcie ataku poprzez ( i tu moje ulubione s?owo) wyt?umaczenie dziecku, ?e zachowuje si? niew?a?ciwie. Tylko jak? Na pocz?tku trzeba zachowa? spokój (bez niego nie ma co próbowa?) odpowiednie nastawienie spowoduje, ?e dziecko wys?ucha co masz do powiedzenia. Niestety, mo?e si? zdarzy?, ?e dziecko mimo t?umaczenia, b?dzie dalej emanowa?o z?o?ci? i próbowa?o pokaza? ci kto rz?dzi. Wtedy konieczna jest reakcja wstrz?sowa. Z?ap za r?k? i spróbuj na przyk?ad tak:

dziecko

Konsekwencja drog? do sukcesu

Pami?taj jednak o najwa?niejszym. Konsekwentnie d?? do celu. Nie rób dziecku wody z mózgu. je?eli raz próbowa?a? wyt?umaczy?, to nast?pnym razem zrób to samo. Dzieci rozumiej? co si? do nich mówi, ale tak samo jak my czasami zapominaj?. Wi?c powtórz kilka razy, przypomnij o zasadach panuj?cych w domu i nie zmieniaj ich.

Tak samo jak doro?li, maluchy lubi? rutyn?, wi?c je?li po drugim t?umaczeniu, on dalej b?dzie powtarza? swoje naganne uczynki, to zmiana twojej reakcji na krzyk, albo kary tylko pogorszy sytuacj?. Zmiesza si? nie maj?c do ko?ca poj?cia dlaczego ty zmieni?a? taktyk?. Przekonuj?cym punktem mo?e by? fakt, ?e ukarane dziecko, które ma sta? w k?cie przez 10 minut, za to, ?e ci? uderzy?o, próbuj?c zwróci? na siebie uwag?, b?dzie na ciebie obra?one.

Taka lekcja nie nauczy go niczego dobrego, tym bardziej w momencie, kiedy ono próbuje zrozumie?, ?e jest odr?bn? istot?, która mo?e mie? swoje zdanie, a tu bach, chwila nieuwagi i stoi w k?cie. Tak naprawd? nawet nie wie za co, poniewa? spodziewa? si? innej reakcji.

W?a?ciwie móg?bym ju? zako?czy? temat, bo to co si? sprawdzi?o u nas opisa?em wy?ej, ale czyta?em wiele razy o innych sposobach i wypowiedzie? si? musz?. Je?eli kto? z rodziny albo znajomych, próbuje ci wmówi?, ?eby ignorowa? takie zachowanie, bo to minie samoczynnie, to czytaj prosz? dalej.

Ignorancja

Ignorowanie dziecka, jest dla mnie czym? niezrozumia?ym. Nie studiowa?em psychologii, wi?c nie mam poj?cia co si? tam wyk?ada. Ale czyta?em kilka razy u znanych autorów cz?sto psychologów, ?e ignorowanie dzieci ma pozytywne skutki. Nigdy si? z tym nie zgodz? i na Jowisza, na zdrowy rozs?dek, kto chcia?by by? ignorowany. Uwielbiam przyk?ady wi?c oto jeden z nich.

Je?eli zostaniesz moj? sta?? czytelniczk? musisz si? do nich przyzwyczai? 🙂 

Powiedzmy, ?e idziesz do kierownika zak?adu, ?eby ci naprawi? maszyn?, która pracuje, ale si? zacina. On zbywa ci?, ?e nie ma czasu i ka?e ci pracowa? dalej, bo dzia?a. (Analogia do ignorowanego dziecka, ignorujesz jego potrzeb? poznawaia swojego ja, wi?c robi to dalej). Kierownik nie reaguje na twoje pro?by, wi?c przestajesz pyta?, bo nie ma sensu. Mija tydzie? i nagle maszyna si? psuje. Twoje stanowisko staje w miejscu, a on obwinia oczywi?cie ciebie. (Analogia – Dziecko robi co mu si? podoba, rzuca zabawkami po pokoju, rysuje kwiatki, niestety na ?cianie. A ty reagujesz dopiero jak ci wszystkie doniczki na balkonie poprzewraca? i masz sprz?tania na 3 dni. Oczywi?cie dziecko jest tutaj winne)

  W pracy oskar?aj? ci? o zaniedbanie obowi?zków, ale przecie? to nie twoja wina, bo wspomina?a? kierownikowi, ?e maszyna si? zacina. (Analogia – dziecko zostaje ukarane, nie b?d? nawet szuka? przyk?adów w jaki sposób, a w g?owie ma my?l jedn? „przecie? próbowa?em zwróci? na siebie mamy uwag?, to ona nie reagowa?a”. 

Czasem wydaje nam si?, ?e dzieci to s? jakie? roboty, ?e to co im powiemy to zrobi? i b?d? si? zachowywa? tak jak nale?y, bo my im powiedzieli?my, ?e tak jest dobrze. Nic bardziej mylnego (jak mawia klasyk), dzieci uwielbiaj? szuka? i odkrywa? nowo?ci. Uczy? si? wszystkiego, dotyka?, sprawdza? i kombinowa?. Dopóki same nie przekonaj? si?, ?e to w?a?ciwe lub nie, my mo?emy im tylko podpowiada?, co mo?e si? sta?.

To samo jest w przypadku ich rozpoznawania swojego ja. Musz? zrozumie?, ?e s? odr?bn? istot?, które mo?e mie? swoje zdanie, ale to my, czyli ich najwa?niejsi nauczyciele, jeste?my od tego, ?eby im wyt?umaczy?, na co mog? sobie pozwoli? a gdzie s? ustanowione granice.

I z tym was zostawiam mamu?ki i tatu?ki. Je?li spodoba? ci si? ten post, to zób mi t? przyjemno?? i zrób magiczne udost?pnienie na swoim profilku. Dzi?kuje ci serdecznie za odwiedziny i zapraszam na inne wpisy. Papa

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: