fbpx

Nie próbuj by? idealnym rodzicem, nikomu si? to jeszcze nie uda?o

Czas na zmiany Rozwój dziecka

Dziecko ci? obserwuje, b?d? wi?c lepsz? wersj? siebie. Napewno mo?esz, ale czy potrafisz?

Wiadoma sprawa, dziecko ci? obserwuje. Maluchy s? bardzo spostrzegawcze. Na?laduj? nas, papuguj? po nas s?owa, kopiuj? nasze zachowania, aby same mog?y wiedzie? jak si? zachowa? w podobnych sytuacjach. Chyba ka?dy z nas stara si? wychowa? dziecko na dobre porz?dne i wykszta?cone, ?eby umia?o poradzi? sobie w ?yciu. Jaki wi?c przyk?ad im dajesz. T?umaczysz mu, ?e w ?yciu trzeba by? mi?ym dla innych, nie wszczyna? bójek w szkole, nie k?óci? si? z byle powodu, (np; zabrania zabawki). Nie szarpa? kole?anek za warkocze czy te? nie krytykowa? innych, bo ka?dy cz?owiek jest inny i ma prawo do w?asnych przekona?. No trzeba by? tolerancyjnym.

A czy ty ?yjesz zgodnie z t? nauk? (pewnie nie szarpiesz innych za w?osy a co z reszt?). Czy w domu, w którym nasza pociecha dorasta jest wszystko w porz?dku, czy nie widzi k?ótni wywo?anych w?a?nie przez ciebie. Przez kogo? kto 15 minut wcze?niej mówi? dziecku, czego nie nale?y robi?. Oczywi?cie powody dla których ty si? k?ócisz s? powa?niejsze, ale dziecko tego nie rozró?nia. Niestety albo i stety, ale je?li chcemy aby nasi podopieczni, trzymali si? pewnych kryterii ?yciowych, ?yli wed?ug ustalonych zasad dobrego wychowania i mieli szacunek do drugiego cz?owieka, to nikt inny ale my musimy im pokaza? jak to nale?y robi?.

dziecko ci? obserwuje

Przyk?ady zamiast porady

Przyjmijmy ?e twoja sytuacja nagle poprawia si?, nie wiem: finasowa, rodzinna, mieszkaniowa, zdrowotna. Jeste? podniecona nowymi mo?liwo?ciami, które (wed?ug ciebie) dosta?a? cudem od losu. W takich w?a?nie momentach nawet nam do g?owy nie przychodzi zastanawia? si?, sk?d to si? nagle wzi??o. Cieszymy si? dniem, robimy to samo co do tej pory, a po jakim? (zwykle krótkim) czasie przyzwyczajamy si? do nowych porz?dków, bo cz?owiek ma naturaln? sk?onno??, ?e do tego co dobre szybko si? przyzwyczaja.

Mija kilka tygodni i nagle wszystko zaczyna wraca? do poprzedniego stanu rzeczy. Kasa up?ywa, a jak wiadomo cz?sto k?opoty finansowe równa si?, k?opoty w zwi?zku. K?ócisz si? z partnerem o byle co, te?ciowa nagle zachorowa?a i dopóki nie wydobrzeje, wprowadza si? do was a na dodatek jedno z twoich dzieci z?apa?o osp? i musisz zosta? w domu przez dwa tygodnie. Imagine it; Ty, chore dziecko, te?ciowa brz?cz?ca, pusty portfel i m?? który po przyj?ciu z pracy k?adzie nogi na kanapie, bo zm?czony. NO TYLKO CIEBIE MOG?O TO SPOTKA?.

Wszystkich spotyka to samo

Otó? nie, wszyscy spotykamy si? z podobnymi problemami na codzie?, pytanie tylko jak sobie z nimi poradzisz. (Pami?tamy, ?e dziecko na nas patrzy). Mo?esz przecie? chodzi? codziennie nabuczona, opryskliwa, wkurwiona na ca?y ?wiat i obwinia? ka?dego za twoje niepowodzenie. Co widzi bobik: Rodzica nie radz?cego sobie w stresuj?cych sytuacjach, krzyk, gniew oraz powstaje nieustaj?cy brak zrozumienia z jego strony co si? dzieje. Czego nauczy?o si? nasze male?stwo: Czuje si? zmieszane, s?yszy od rodziców co innego, a widzi kompletnie odmienne rzeczy, zmniejsza mu si? poczucie bezpiecze?stwa, z powodu ró?norakich odbiorów sytuacji, mianowicie tego co s?ysza? jak by? powinno, a tego co widzi na codzie?.

Ale jest drugie wyj?cie. Mo?na wszystko przyj?? z wewn?trznym spokojem, dos?ownie wszystko. Wymaga to jednak czasu, aby doj?? do tego stanu skupienia, niestety nie stanie si? to z dnia na dzie?. Za?o?e si?, ?e nawet znajdzie si? spora ilo?? osób, które to kiedy? przeczytaj? i powiedz?, ?e jestem jaki? nawiedzony i jedyne co pomy?l? to: Taki m?dry ha. Ciekawe co by zrobi? jakby by? na moim miejscu. Nie jestem i nie b?d?, ale jak ka?dy z was te? mia?em gorsze i lepsze dni, i dzisiaj wiem, ?e mo?na poradzi? sobie ze swoimi problemami bez wi?kszych uniesie?.

Pomy?l, czy je?li b?dziesz krzycze? na m??a (nawet jak siedzi na kanapie) ?e nic nie robi i ci nie pomaga przy dzieciach, obiedzie czy zakupach, to czy fakt powtarzania mu o tym codziennie co? zmieni? Tak zmieni. Pewnie wstanie wkurzony i wyjdzie z domu, albo ?askawie pójdzie po zakupy bo i tak ci? ju? s?ucha? nie mo?e. Tak samo dziecko nie posprz?ta szybciej zabawek, je?li b?dziesz sta?a nad nim wrzeszcz?c. A te?ciowa nie przestanie si? wtr?ca? w twoje ?ycie, nawet jak j? w kot?owni zamkniesz (w?a?ciwie to nigdy nie przestanie). Te?ciowie ju? tak maj?.

Co masz w g?owie, masz na j?zyku

Dzieci nasze kochane nie maj? poj?cia dlaczego mama z tat? k?óc? si?. Po?owy z naszych g?o?niejszych rozmów, które przy nich odbywamy nie rozumiej?, ale to co uda sie im wy?apa? to cz?sto ich imiona. I co taki skarbu? ma w g?owie, nie wie o co chodzi, ale ma poj?cie ?e to dotyczy tak?e niego. By?y, s? i b?d? k?ótnie w rodzinie, (?ycz? jak najmniej) ale staraj si? nie robi? tego przy dzieciach, szczególnie je?li wiesz, ?e to dotyczy tak?e niego (np; opieki nad nim) po co ma?y/a ma tego s?ucha?.

Tylko spokój nas uratuje

Nie wiem jak wy, ale zauwa?y?em do?? nie dawno (o wiele za pó?no) ?e im wiec?j pokory, relaksu i takiego spokoju wewn?trznego, podczas rozmowy z partnerk? zachowam, tym ?atwiej mo?na ca?? sytuacj? za?agodzi? i rozwi?za? na luzie. Nie mam na my?li uciszania drugiej po?ówki i zganiania ca?ej winy na ni?, tylko wspólne poszukanie rozwi?za? naszych problemów.

Wyimaginowane k?opoty

Zrobi?em ma?y research, o co k?óc? si? pary w Polsce, wierzy? si? nie chce, ?e bzdury maj? tak? moc. Trzeba wiedzie?, ?e od ma?ych k?ótni z g?upoty si? zaczyna, a na wi?kszych ko?czy. Nawyki bardzo szybko wchodz? w krew, a taka k?ótnia z byle powodu, mo?e okaza? si? bardzo z?ym nawykiem dla ca?ej rodziny. Przeanalizuj sobie ostatnie miesi?ce, a je?li masz problemy z pami?ci? to ostatnie tygodnie, czy mia?a?/e? jakie? wi?ksze k?ótnie w zwi?zku, lub z dzie?mi, oczywi?cie takie powa?niejsze, (nie chodzi o wyniesienie ?mieci, czy posprz?tanie pokoju) jak to si? sko?czy?o? Czy znalaz?e?/a? rozwi?zanie swoich problemów? Czy by?o ?atwo? Mo?e do tej pory borykasz si? z efektami? Nie wiem, ale teraz tak ju? na spokojnie i ch?odno analizuj?c, czy mo?na by?o rozwi?za? ten sam k?opot bez powa?niejszych uniesie?? Czy potrzebowali?cie si? posprzecza? o co? co i tak wspólnie musieli?cie uporz?dkowa?? Czy by? sens?

Nie zapominaj?c o naszych dzieciach, o których wydawa? si? mo?e, ?e wogóle nie wspomina?em powy?ej. Otó? by?y tylko obok. Tak samo jak codziennie s? obok nas i obserwuj? nasze ?ycie, nasze zachowania, nasze sprzeczki. Czasem mi si? wydaj?, ?e nawet wiedz? o czym my?limy. Patrz? w nas jak w obrazek, ch?on? wszystko jak g?bka, ucz? si? jak pokonywa? drog? i ci?gle na?laduj?.

Chyba ka?dy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, aby mia?o wspania?e ?ycie, mia?o sukcesy i by?o dumne ze swoich osi?gni??. Poka?my im wi?c wzór, jak mo?na radzi? sobie w ?yciu z trudno?ciami, a napewno tych lekcji nie zmarnuj?.

 

Je?li spodoba? ci ci? ten artyku?, udost?pnij go prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, aby wi?ksza ilo?? osób mia?a do niego dost?p. Dzi?kuje

Sprawd? równie? tutaj a dowiesz si? jak mo?esz poprawi? sobie humor, przed wieczornymi obowi?zkami.

 

 

Photo by Sabine van Straaten 

 

 

5 KOMENTARZY

  1. Zgadzam sie w 100% tylko spokoj nas uratuje. Je?li ma?y do?wiadczy jakiejkolwiek formy agresywno?ci w pierwszych latach swojego zycia w ko?cu przeniesie to na kolegow ze szkoly i podworka, a pó?niej ?ycie prywatne. Jego stabilno?? emocjonaln? mo?e by? zachwiana co utrudni mu borykanie si? z codziennymi trudno?ciami w ?yciu doros?ym. Kto? mo?e powiedzie?, ?e przesadzam, ze wyolbrzymiam i ?e ma?a k?ótnia mi?dzy rodzicami zaraz dziecku nie zaszkodzi. Otó?, tak jak napisa?e? Arku, dziecko ch?onie nasze zachowania i s?owa jak g?bka.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: