fbpx

Poka? ?wiat w kolorach

Nie próbuj by? idealnym rodzicem, nikomu si? to jeszcze nie uda?o

Rozwój dziecka

Czym jest obietnica dana dziecku?

Decyzja o napisaniu takiego wpisu, pad?a dos?ownie przed chwil?. Inne wa?niejsze tematy musz? narazie poczeka?. Otó?, poszed?em z synkiem na plac zabaw widoczny na zdj?ciu.obietnica

Nati bawi? si? w najlepsze, no ale, ?e tatu?kowi zachcia?o si? spaceru w uliczki którymi dawno nie chadza?, powsta?o pytanie. Jak wyci?gn?? malca z placu zabaw? Je?li macie dzieci w podobnym wieku to wiecie co mam na my?li. Mimo i? moje ma?e nie jest jako? specjalnie p?acz?co-piszcz?co-wrzeszcz?ce, to i tak swoje musi powiedzie? i si? pok?óci?. (Charakterek ro?nie). Po chwili przekona?em go do spaceru, ale uzgodnili?my, ?e w drodze powrotnej wejdziemy jeszcze raz na te same drabinki, no bo wszed? tylko na niebiesk? (picture above), a tam jeszcze jest czerwona i ?ó?ta, wi?c mus jest z nich skorzysta?. Nie da si? inaczej.

Analiza sytuacji

Spacer przed?u?y? si? nieco, poniewa? zza bloków „wyros?a” ulica, któr? nie szed?em latami, wi?c jako ciekawy z natury cz?owieczek, poszli?my dalej eksplorowa? teren. Ma?y by? ju? do?? zm?czony, ja zreszt? te?, postanowili?my wraca? do domu, ale inn? drog?. Do domu w którym czeka?a mama z kolacj?. Wiadomo?? ta ucieszy?a synka mojego s?odkiego, który zapomnia? ju? o placu zabaw. Jedno tylko pytanie ko?ata?o mi po g?owie. Powinienem mu przypomnie?, czy mo?e nie? Wiadomo co b?dzie je?li mu przypomn?, trzeba b?dzie pój??, pobawi? si? chwilk? i wraca?. A je?li nie przypomn? to co si? mo?e sta?? Plac zabaw by? kawa?ek od nas wi?c, no nic chyba. B??d. Error.

Sta?o si?

Magia zadzia?a?a i najedzony Nati, odzyska? pami??. „Tata to teraz mo?emy i?? na te drabinki„. Ca?e ?ycie przelecia?o mi przed oczami w jednej sekundzie. Jak to si? mog?o sta?! W ciszy wo?a?em o pomoc, a brzd?c mia? ju? buty w r?kach. Na dworze szaro?? zmienia?a si? ciemno??, a jemu si? drabinki przypomnia?y. Co teraz. Nie pójdziesz, wieczór ci zmarnuje opowie?ciami jak to tata nie dotrzyma? s?owa. Pójdziesz poka?esz mu, ?e jeste? na jego zawo?anie o ka?dej porze.

Ale zaraz zaraz. Obieca?em mu ?e wst?pimy na te jego czerwono-?ó?te drabki. Sam go zapewnia?em, nie by?o mowy o czasie w jakim to nast?pi. Sk?d móg? wiedzie?, ?e po kolacji nie b?dzie mo?na. Z drugiej strony móg? si? domy?le?, ?e w drodze powrotnej, to znaczy, przed pój?ciem do domu. No dobra czas przyst?pi? do defensywy. Nie idziemy i koniec, mo?na by powiedzie?, ale to nie za?atwi sprawy. Jestem zwolennikiem negocjacji obustronnej, ani?eli jednow?adztwa. Dziecko te? ma prawo do dyskusji i wyra?ania swojej opinii. Tym bardziej je?li chodzi o jego zakichany plac zabaw ( nie powiedzia?em tego).

W butach dziecka

Wszystko zale?y jak dziecko przyjmuje do wiadomo?ci, ?e jego zdanie jest „mniej wa?ne” ni? rodzica. Otó? wchodz?c w jego rozumowanie, to obietnica dana przez rodzica jest czym? co si? musi wydarzy?. Czym? bardzo wa?nym. Pomimo ?e dla nas plac zabaw to tylko jego fanaberie i dla niektórych rodziców, mo?e to by? strat? czasu, to dzieci do pewnego wieku ?yj? zabaw?. Guzik je obchodzi, ?e mama pracuje, nie ma czasu na zabaw? czy te? wizyta u starej ciotki jest wa?niejsza od babek w piaskownicy. My mamy swoje priorytety, a one swoje. I ?adne takie gadanie, ?e jak b?dziesz doros?y to zobaczysz co to znaczy by? rodzicem, nie robi na nich ?adnego wra?enia (przynajmniej w wieku wczesno-szkolnym).

Na wszystko musimy znale?? czas. Wiem, ?e ?yjemy w czasach, gdzie nikt nie ma go za wiele, ale dla naszych dzieci powinni?my znale?? go jak najwi?cej. Pami?tajmy, ?e jeste?my ich g?ównymi nauczycielami. Je?li b?dziemy ignorowali ich potrzeby, ?amali dane s?owo i nie dotrzymywali obietnic, to co dostaniemy w zamian? Dok?adnie to samo. Czego nauczysz swoje dziecko, to dostaniesz w podzi?ce.

Na czym im zale?y

Rodzice maj? swoje oczekiwania wzgl?dem dziecka. Chcemy aby nam pomaga?y w domu, sprz?ta?y pokój, wychodzi?y z psem, czy te? uczy?y si? dobrze. To dlaczego dzieci w wi?kszo?ci przypadków nie mog? mie? oczekiwa? wzgl?dem nas rodziców. Brzmi to wr?cz niedorzecznie, w ko?cu karmimy je, nosimy, uczymy, opiekujemy si? gdy s? chore, ubieramy, wydajemy mnóstwo naszych pieni?dzy na to ?eby mia?y wszystko czego potrzebuj?. I co? To za ma?o? W naszym mniemaniu nie, ale dziecko nie rozumie przecie? sk?d si? wzi??o na ?wiecie. Nie wie, ?e za wszystko trzeba w ?yciu zap?aci?.  Nie wie, ?e my cz?sto jeszcze pracujemy, gdy ono ju? ?pi, czasem tylko po to ?eby ono mia?o co je?? i w co si? ubra?.

Dzieci maj? inn? wizj? ?wiata. Zabawa, wzajemna mi?o?? z rodzicami no i oczywi?cie spe?nianie ich zachcianek, bo s? tak „zaprogramowane”, ?e uwa?aj? i? s? najwa?niejsze, w dodatku my im o tym cz?sto przypominamy. Zaprzeczy? si? nie da. Dzieci s? dla nas najwa?niejsze (mam nadziej?, ?e dla was te?), wi?c musimy robi? wszystko co w naszej mocy, ?eby nie zawie?? ich zaufania, bo to nie doprowadzi nas do niczego dobrego.

Jeszcze kilka s?ów i ko?cz?

  1. Nie obiecuj. Je?li nie jeste? pewna, ?e uda ci si? sko?czy? szybciej prac?, to nie obiecuj dziecku, ?e b?dziesz wcze?niej w domu. One maj? inn? wizj? twojej obietnicy. Dla ciebie nic si? nie sta?o, a ono poczu?o si? strasznie zawiedzione twoim post?pkiem. Kilka zawiedzionych dni i przestanie czeka?. A tego nie chcesz.
  2. Postaram si?. S?owa maj? wielkie znaczenie. Mówi si? cz?sto, ?e on taki ma?y to nic nie rozumie. A jednak 3,4,5 latki rozumiej? ju? wszystko, (no prawie wszystko). Dlatego dobieraj s?owa do sytuacji, powiedz, ?e postarasz si? co? zrobi?, zamiast obiecywa?, ?e tak si? stanie. Dzieciak zrozumie, ?e stara?a? si? zd??y?, ale jednak nie mog?a? si? wyrobi? w pracy na przyk?ad.
  3. Obieca?a?. Je?li obiecasz dziecku now? zabawk?, wycieczk? z innymi dzie?mi, albo wyj?cie na plac zabaw, to zrób to prosz?. Nie psuj dziecku swojego wizerunku. Po pierwsze nauczy si?, ?e nie mo?na ci ufa?, a po drugie (chyba gorsze) dostanie informacj?, ?e dotrzymywanie obietnic to nic wa?nego i szybko si? o tym przekonasz.
  4. Nie dasz rady. S? niestety sytuacje, ?e nie da rady dotrzyma? obietnicy, poniewa? zabawk? wykupili, wycieczka zosta?a anulowana, a na dworze leje jak z rynny. Trudno zdarza si?. Dziecko to zrozumie, je?li w odpowiedni sposób mu to wyt?umaczysz. Potraktuj go jak rówie?nika, sp?d? kilka chwil mówi?c jak ci jest przykro z tego powodu. Ale to nie ty mia?a? wp?yw na zaistnia?e okoliczno?ci. Po zabawk? mo?ecie pój?? razem jak tylko dowioz?. Na wycieczk? umówi? si? w innym terminie, albo pojecha? samemu, a na plac zabaw nast?pnego dnia jak b?dzie s?oneczko.

Na wszystko mo?na znale?? sposób. Ka?de dziecko zrozumie w podobny sposób, ale nie ka?de od razu. Dla jednego wystarczy chwila, a innemu trzeba po?wi?ci? wi?cej chwil. Obietnica dana dziecku jest bardzo wa?na nie ?am jej.  Prosz? ci? jako prosty tata. 

 

Zdj?cia nale?? do…. o kurcz? do mnie, nie kopiowa?!!!

 

Je?li spodoba? ci si? wpis o obietnicy, podziel si? nim prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym. Zajrzyj tak?e w inne miejsca na przyk?ad tutaj a dowiesz si? jak porozmawia? z dzieckiem  które nie chce chodzi? do przedszkola.

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: