Warning: array_merge(): Argument #2 is not an array in /home/nostress/domains/nostressbaby.com/public_html/wp-content/plugins/cookie-notice/cookie-notice.php on line 102
Rozwój dziecka - Strona 5 z 8 -

Dlaczego powinni?my mówi? dzieciom Kocham ci?.

1 Comment

Ka?dy rodzic powinien si? ze mn? zgodzi?, ?e chyba nie ma lepszego momentu, jak mówisz dziecku przed snem Kocham ci?, ono odpowiada tym samym, przytulaj?c si? do ciebie i powoli zasypia (moje ma?e jeszcze si? wyciera s?odko jak mu buziaka dam :). Je?li to nie jest dla ciebie szcz??liwa chwila, no có?, mo?e czas si? zastanowi? nad sob?.

Nadejdzie kiedy? taki dzie?, ?e synek powie: Tato nie mów ju? do mnie Kocham Ci?, chocia? nie przy kolegach ok.  Mam nadziej?, ?e to nie b?dzie za wcze?nie, bo wtedy nic tylko wzi?? i….

kocham ci?

…kupi? sobie dzia?k?, i zaj?? si? hodowl? jedwabników, wyrywa? chwasty i sadzi? marchewk?, bo powoli nie b?d? mu ju? potrzebny.

Ale póki co nasze maluchy nas potrzebuj? i trzeba si? z tego cieszy?. Prze?ywa? ich problemy, szuka? wspólnie rozwi?za?, dodawa? otuchy oraz kombinowa? jak ukra?? pierwszy milion, ?eby mia?o wszystko co czego my?my nie mieli.

Dzie? dobry, Kocham ci?

Dlaczego mówimy te s?owa, po co kto? ma je us?ysze?, czy powtarzanie w kó?ko m??owi, ?onie czy dziecku, ?e si? go kocha, w czymkolwiek pomo?e. Zmieni nasze nastawienie, magiczn? moc? przemieni leniwego ch?opa w idealnego faceta, a zrz?dliw? ?on? w ust?pliw? i delikatn? kobiet?? Mo?e nie do ko?ca. O ile w doros?ym ?yciu, potrzeba jeszcze czynów, akcji, zgody partnerów, co do ko?ca mo?e nie by? to takie proste, (co nie znaczy, ?e niemo?liwe) to dla dziecka mo?e okaza? si? potrzebne, a wr?cz niezb?dne. Oto kilka przyk?adów dla których warto i trzeba naszym dzieciom powtarza? jak mantr? Kocham Ci?.

kocham ci?

  1. Zaufanie do rodzica. Dzieci czuj? od nas t? prawdziw? mi?o??, nie tylko podczas wypowiadania s?ów, ale przede wszystkim poprzez nasz? obecno??. Z pe?nym zaufaniem do rodziców mog? spokojnie dorasta? wiedz?c, ?e jeste?my obok nich i zawsze moga na nas liczy?.
  2. Odwzajemniona mi?o??. Dziecko, które codziennie odczuwa si?? mi?o?ci od rodziców lub rodze?stwa, ?atwiej b?dzie j? przekazywa?a dalej. Na przyk?ad, w doros?ym ?yciu swojej partnerce, dzieciom, ale tak?e po prostu innym ludziom.
  3. Prawo do pomy?ek. Ka?dy z nas si? myli, ka?dy pope?nia b??dy, zw?aszcza dzieci. Czasami wi?cej i cz??ciej ni? by?my tego chcieli, ale trzeba to zaakceptowa? i doda? im otuchy, odwagi. Dziecko wspierane przez rodziców b?dzie si? myli? jak ka?de inne, ale nie b?dzie si? poddawa?, bo ?wiadomo?? akceptacji pope?nianych b??dów przez rodzica, który go kocha, pozwoli mu na d??enie do poprawy.
  4. Id? ?mia?o przez ?ycie, nie l?kaj si? niczego, jak Bolek i Lolek z filmu dzieci?cego. Ten i wiele innych durnych fraz, mo?na znale?? w pami?tnikach szkolnych z lat 90-tych. I co jak powtórz? to synkowi to on b?dzie dzielniejszy? Na to pytanie nie musz? chyba odpowiada?, ale wiem napewno, ?e synek mo?e na mnie polega?, jestem dla niego podpor? i stabilnym fundamentem. Fundamentem, na którym mo?e zacz?? budowa? swoje ?ycie, podejmowa? pierwsze decyzje, odnosi? pierwsze sukcesy, ponosi? ma?e pora?ki. Ze ?wiadomo?ci?, ?e jestem i wierz? w niego, a to dodaje mu sto razy wi?cej odwagi, ni? jakie? wierszyki. B?d?cie podpor? dla waszych dzieci
  5. Oddajesz swoje ?ycie. W jakim? stopniu oddajemy nasze ?ycie, dla dzieci. Po?wi?camy swój czas na zabaw?, pomoc w nauce, karmienie, usypianie. Czego to ma nauczy? nasze dzieci. Tego, ?e rodzice s? ich pomoc? domow?, ?e nie maj? swoich potrzeb, ?e nie maj? nic innego do roboty po za zajmowaniem si? swoimi pociechami? Tutaj trzeba znale?? balans podzielno?ci uwagi na swoje i dzieci potrzeby (wiem, nie jest ?atwo). Ale to jak? dzieci maj? wynie?? nauk? z tego naszego po?wi?cenia to to, ?e w ?yciu nie mo?na patrze? tylko na siebie, swoje ja i moje potrzeby, ?e s? inni obok, którzy tak?e potrzebuj? naszej uwagi, naszej mi?o?ci i zrozumienia. Dziecko które czuje, ?e jest cz??ci? czyjego? ?ycia, w przysz?o?ci cz??ciej, b?dzie po?wi?ca? czas innym. To jak im to wyt?umaczymy i jak rozmawia? z dzieckiem zale?y od nas. Wa?ne jest ?eby odró?ni?y po?wi?cenie czasu z mi?o?ci (np; wychowanie m?drego dziecka) , a czysty egoizm czyli wykorzystywanie jak s?u??c?.
  6. Twoje dziecko czuje si? warto?ciowe. Jak? dziecko ma dla nas warto??, tego przeliczy? si? nie da w ?adnej walucie. Wa?ne, ?eby dziecko czu?o swoj? warto??, ?eby wiedzia?o, ?e rodzic kocha je bezinteresownie, a nie wtedy kiedy jest grzeczne i pos?uszne. Dziecko, które czuje mi?o?? rodzica, wie ?e warto?? jest nieod??czn? cz??ci? w ?yciu i b?dzie mog?o wkrótce czerpa? z tego korzy?ci. Bez potrzeby udowadniania innym kim tak naprawd? jest.

 

Dodam jeszcze, ?e nie tylko dziecko na tym skorzysta. Zastanówcie si? sami czy nie sprawia wam przyjemno?ci, okazywanie uczucia do swoich podopiecznych. Przecie? u?miechni?ta mordka naszych male?stw dzia?a podobnie jak RedBull, po prostu dodaje nam skrzyde?.

Sprawd? tak?e tutaj ,co mo?esz zrobi? aby dziecko czu?o si? potrzebne

 

 

 

Photo by Bruno Nascimento on Unsplash

 

 

Dziecko ci? obserwuje, b?d? wi?c lepsz? wersj? siebie. Napewno mo?esz, ale czy potrafisz?

Wiadoma sprawa, dziecko ci? obserwuje. Maluchy s? bardzo spostrzegawcze. Na?laduj? nas, papuguj? po nas s?owa, kopiuj? nasze zachowania, aby same mog?y wiedzie? jak si? zachowa? w podobnych sytuacjach. Chyba ka?dy z nas stara si? wychowa? dziecko na dobre porz?dne i wykszta?cone, ?eby umia?o poradzi? sobie w ?yciu. Jaki wi?c przyk?ad im dajesz. T?umaczysz mu, ?e w ?yciu trzeba by? mi?ym dla innych, nie wszczyna? bójek w szkole, nie k?óci? si? z byle powodu, (np; zabrania zabawki). Nie szarpa? kole?anek za warkocze czy te? nie krytykowa? innych, bo ka?dy cz?owiek jest inny i ma prawo do w?asnych przekona?. No trzeba by? tolerancyjnym.

A czy ty ?yjesz zgodnie z t? nauk? (pewnie nie szarpiesz innych za w?osy a co z reszt?). Czy w domu, w którym nasza pociecha dorasta jest wszystko w porz?dku, czy nie widzi k?ótni wywo?anych w?a?nie przez ciebie. Przez kogo? kto 15 minut wcze?niej mówi? dziecku, czego nie nale?y robi?. Oczywi?cie powody dla których ty si? k?ócisz s? powa?niejsze, ale dziecko tego nie rozró?nia. Niestety albo i stety, ale je?li chcemy aby nasi podopieczni, trzymali si? pewnych kryterii ?yciowych, ?yli wed?ug ustalonych zasad dobrego wychowania i mieli szacunek do drugiego cz?owieka, to nikt inny ale my musimy im pokaza? jak to nale?y robi?.

dziecko ci? obserwuje

Przyk?ady zamiast porady

Przyjmijmy ?e twoja sytuacja nagle poprawia si?, nie wiem: finasowa, rodzinna, mieszkaniowa, zdrowotna. Jeste? podniecona nowymi mo?liwo?ciami, które (wed?ug ciebie) dosta?a? cudem od losu. W takich w?a?nie momentach nawet nam do g?owy nie przychodzi zastanawia? si?, sk?d to si? nagle wzi??o. Cieszymy si? dniem, robimy to samo co do tej pory, a po jakim? (zwykle krótkim) czasie przyzwyczajamy si? do nowych porz?dków, bo cz?owiek ma naturaln? sk?onno??, ?e do tego co dobre szybko si? przyzwyczaja.

Mija kilka tygodni i nagle wszystko zaczyna wraca? do poprzedniego stanu rzeczy. Kasa up?ywa, a jak wiadomo cz?sto k?opoty finansowe równa si?, k?opoty w zwi?zku. K?ócisz si? z partnerem o byle co, te?ciowa nagle zachorowa?a i dopóki nie wydobrzeje, wprowadza si? do was a na dodatek jedno z twoich dzieci z?apa?o osp? i musisz zosta? w domu przez dwa tygodnie. Imagine it; Ty, chore dziecko, te?ciowa brz?cz?ca, pusty portfel i m?? który po przyj?ciu z pracy k?adzie nogi na kanapie, bo zm?czony. NO TYLKO CIEBIE MOG?O TO SPOTKA?.

Wszystkich spotyka to samo

Otó? nie, wszyscy spotykamy si? z podobnymi problemami na codzie?, pytanie tylko jak sobie z nimi poradzisz. (Pami?tamy, ?e dziecko na nas patrzy). Mo?esz przecie? chodzi? codziennie nabuczona, opryskliwa, wkurwiona na ca?y ?wiat i obwinia? ka?dego za twoje niepowodzenie. Co widzi bobik: Rodzica nie radz?cego sobie w stresuj?cych sytuacjach, krzyk, gniew oraz powstaje nieustaj?cy brak zrozumienia z jego strony co si? dzieje. Czego nauczy?o si? nasze male?stwo: Czuje si? zmieszane, s?yszy od rodziców co innego, a widzi kompletnie odmienne rzeczy, zmniejsza mu si? poczucie bezpiecze?stwa, z powodu ró?norakich odbiorów sytuacji, mianowicie tego co s?ysza? jak by? powinno, a tego co widzi na codzie?.

Ale jest drugie wyj?cie. Mo?na wszystko przyj?? z wewn?trznym spokojem, dos?ownie wszystko. Wymaga to jednak czasu, aby doj?? do tego stanu skupienia, niestety nie stanie si? to z dnia na dzie?. Za?o?e si?, ?e nawet znajdzie si? spora ilo?? osób, które to kiedy? przeczytaj? i powiedz?, ?e jestem jaki? nawiedzony i jedyne co pomy?l? to: Taki m?dry ha. Ciekawe co by zrobi? jakby by? na moim miejscu. Nie jestem i nie b?d?, ale jak ka?dy z was te? mia?em gorsze i lepsze dni, i dzisiaj wiem, ?e mo?na poradzi? sobie ze swoimi problemami bez wi?kszych uniesie?.

Pomy?l, czy je?li b?dziesz krzycze? na m??a (nawet jak siedzi na kanapie) ?e nic nie robi i ci nie pomaga przy dzieciach, obiedzie czy zakupach, to czy fakt powtarzania mu o tym codziennie co? zmieni? Tak zmieni. Pewnie wstanie wkurzony i wyjdzie z domu, albo ?askawie pójdzie po zakupy bo i tak ci? ju? s?ucha? nie mo?e. Tak samo dziecko nie posprz?ta szybciej zabawek, je?li b?dziesz sta?a nad nim wrzeszcz?c. A te?ciowa nie przestanie si? wtr?ca? w twoje ?ycie, nawet jak j? w kot?owni zamkniesz (w?a?ciwie to nigdy nie przestanie). Te?ciowie ju? tak maj?.

Co masz w g?owie, masz na j?zyku

Dzieci nasze kochane nie maj? poj?cia dlaczego mama z tat? k?óc? si?. Po?owy z naszych g?o?niejszych rozmów, które przy nich odbywamy nie rozumiej?, ale to co uda sie im wy?apa? to cz?sto ich imiona. I co taki skarbu? ma w g?owie, nie wie o co chodzi, ale ma poj?cie ?e to dotyczy tak?e niego. By?y, s? i b?d? k?ótnie w rodzinie, (?ycz? jak najmniej) ale staraj si? nie robi? tego przy dzieciach, szczególnie je?li wiesz, ?e to dotyczy tak?e niego (np; opieki nad nim) po co ma?y/a ma tego s?ucha?.

Tylko spokój nas uratuje

Nie wiem jak wy, ale zauwa?y?em do?? nie dawno (o wiele za pó?no) ?e im wiec?j pokory, relaksu i takiego spokoju wewn?trznego, podczas rozmowy z partnerk? zachowam, tym ?atwiej mo?na ca?? sytuacj? za?agodzi? i rozwi?za? na luzie. Nie mam na my?li uciszania drugiej po?ówki i zganiania ca?ej winy na ni?, tylko wspólne poszukanie rozwi?za? naszych problemów.

Wyimaginowane k?opoty

Zrobi?em ma?y research, o co k?óc? si? pary w Polsce, wierzy? si? nie chce, ?e bzdury maj? tak? moc. Trzeba wiedzie?, ?e od ma?ych k?ótni z g?upoty si? zaczyna, a na wi?kszych ko?czy. Nawyki bardzo szybko wchodz? w krew, a taka k?ótnia z byle powodu, mo?e okaza? si? bardzo z?ym nawykiem dla ca?ej rodziny. Przeanalizuj sobie ostatnie miesi?ce, a je?li masz problemy z pami?ci? to ostatnie tygodnie, czy mia?a?/e? jakie? wi?ksze k?ótnie w zwi?zku, lub z dzie?mi, oczywi?cie takie powa?niejsze, (nie chodzi o wyniesienie ?mieci, czy posprz?tanie pokoju) jak to si? sko?czy?o? Czy znalaz?e?/a? rozwi?zanie swoich problemów? Czy by?o ?atwo? Mo?e do tej pory borykasz si? z efektami? Nie wiem, ale teraz tak ju? na spokojnie i ch?odno analizuj?c, czy mo?na by?o rozwi?za? ten sam k?opot bez powa?niejszych uniesie?? Czy potrzebowali?cie si? posprzecza? o co? co i tak wspólnie musieli?cie uporz?dkowa?? Czy by? sens?

Nie zapominaj?c o naszych dzieciach, o których wydawa? si? mo?e, ?e wogóle nie wspomina?em powy?ej. Otó? by?y tylko obok. Tak samo jak codziennie s? obok nas i obserwuj? nasze ?ycie, nasze zachowania, nasze sprzeczki. Czasem mi si? wydaj?, ?e nawet wiedz? o czym my?limy. Patrz? w nas jak w obrazek, ch?on? wszystko jak g?bka, ucz? si? jak pokonywa? drog? i ci?gle na?laduj?.

Chyba ka?dy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, aby mia?o wspania?e ?ycie, mia?o sukcesy i by?o dumne ze swoich osi?gni??. Poka?my im wi?c wzór, jak mo?na radzi? sobie w ?yciu z trudno?ciami, a napewno tych lekcji nie zmarnuj?.

 

Je?li spodoba? ci ci? ten artyku?, udost?pnij go prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, aby wi?ksza ilo?? osób mia?a do niego dost?p. Dzi?kuje

Sprawd? równie? tutaj a dowiesz si? jak mo?esz poprawi? sobie humor, przed wieczornymi obowi?zkami.

 

 

Photo by Sabine van Straaten 

 

 

Mój facet mnie denerwuje, czyli jak go zmieni? na lepsze?

Jako ?e jestem m??czyzn? (co ?ona mo?e potwierdzi? przed samym s?dem) niektórzy mog? pomy?le?, ?e moja opinia b?dzie subiektywna i nie ma co si? wg??bia? w temat. Ale tu was zaskocz?, moja wyobra?nia nie zna granic.

facet mnie denerwuje

Patrz, analizuj, ucz si?

Codziennie widzimy ró?ne sytuacje w pracy, w mie?cie, w domu, czy na placu zabaw, wsz?dzie. Nie wiem jak u was, ale odk?d Nati pojawi? si? w naszym ?yciu, cz?sto analizuje ró?ne zdarzenia, w których si? znajduje. Nie patrz?c ju? nawet na prac?, któr? prawie codziennie, prawie ka?dy z nas wykonuje identycznie z tymi samymi lud?mi, i w tym samym miejscu, to zawsze wko?o nas b?d? ró?ne sytuacje, gdzie mo?emy postawi? si? na czyim? miejscu. No postaw si? na moim miejscu, mówimy. No w?a?nie nie wiem sk?d si? to wzi??o, ale co? mi w g?owie siedzi i takie ró?ne okoliczno?ci widz?, analizuje i wiele si? przy tym ucz?.

Nie oceniaj, tylko zrozum

Nie chc?, ?eby?cie mnie opatrznie zrozumieli, ja nie oceniam ludzi, nie opiniuje ich na facebooku i nie ws?uchuj? si? równie? jako? specjalnie w rozmowy. Ka?dy ma prawo do prywatno?ci. Mojej ocenie podlega jedynie dane zdarzenie, sytuacja, moment, lub krótka wymiana zda? (cz?sto g?o?na) osób, obok mnie, i automatyczne podstawienie si? w rol? przewa?nie osoby „poszkodowanej” zazwyczaj faceta lub dziecka (przypadek?) Ale nie tylko poszkodowanej, zdarza si? tak?e w rol? „atakuj?cej” osoby. To si? chyba fachowo nazywa empatia isn’t it?  Empatia czy nie, moja g?owa p?ka od ró?nych trudnych chwil w ?yciu ró?nych obcych dla mnie ludzi. Dodatkiem jest fakt, ?e w U.K. gdzie jeszcze przebywam, sytuacji takich dziennie jest wi?cej na jednej ulicy, ni? w Polsce w ca?ym mie?cie. Oni tu s? bardziej otwarci i maj? generalnie wy…e na ludzi wko?o.

Wed?ug sonda?u przeprowadzonego w 2011 roku przez towarzystwo Esure,  pary sprzeczaj? si? ze sob? oko?o 7 razy na dob?. Dodajmy wi?c kilka lat, (jak wiadomo liczby w statystykach z roku na rok rosn?). Dodajmy bezsensowne sprzeczki z dzie?mi i wychodzi na to, ?e wi?kszo?? dnia sp?dzamy…na k?ótniach. PO CO? Przecie? mo?na wszystko za?atwi? na spokojnie na przyk?ad…. przy butelce 🙂 Taki ?art. Wierzycie co nie?

Gdzie ci m??czy?ni, prawdziwi tacy

Powy?szy sonda? oraz artyku?, mo?ecie obejrze? tutaj, wi?c nie b?d? powiela? tematów, ale powody wypisa? musz?.

Nies?uchanie, rozrzutno??, pieni?dze, lenistwo, chrapanie, rachunki, co zje?? na obiad (champion), zbyt szybka jazda samochodem, pój?cie po co?, co wymaga wej?cia na pi?tro domu (second place), ba?agan

Pomijaj?c fakt, ?e z perspektywy g?odnego dziecka, sprzeczki te s? delikatnie mówi?c b?ahe, to nasuwa mi si? jedna my?l. Nie licz?c powiedzmy dwóch punktów (które mo?na zarzuci? obojgu), wszystkiemu winien jest on. Nie wierzysz, spytaj si? swojego faceta czy b?dzie mu przeszkadza?o twoje chrapanie (ok znam jedn? tak? par?, ale ona nie chrapie, ona warczy przez sen). Albo czy a? tak mu zale?y co b?dzie na obiad (wszystko co ugotujesz b?dzie pyszne:)).No i  nie spotka?em w ?yciu faceta, któremu szybka jazda samochodem przeszkadza?aby w najmniejszym stopniu (chyba, ?e mylisz gaz ze sprz?g?em, albo parkowanie pod Tesco zajmuje ci wi?cej ni? zakupy).

Ok, ok, stereotypowe my?lenie pomy?licie, no dobra w cz??ci macie racj? poniewa? dzisiaj wszystko si? zmienia. Cz?sto to panowie s? kurami domowymi, a kobiety robi? kariery, to m??czy?ni denerwuj? si? na kobiety, ?e s? leniwe po pracy, i to one zostawiaj? wi?kszy ba?agan po sobie a my musimy to po was sprz?ta?, nie pami?tacie nawet do czego s?u?y przycisk „power” na pralce. To kobiety nie s?uchaj? co mamy im wa?nego do powiedzenia, a ?eby si? z dzieckiem pobawi?y to trzeba si? godzin? naprosi?. Czy wam te? si? wydaje, ?e kilka ostatnich linijek to bzdura? No w?a?nie i ja tak mysl?. Nie s?ysza?em o ?onie, ani matce, która zm?czona po pracy nie mia?aby si?y na zabaw? z dzieckiem, sprz?tanie, pranie, gotowanie czy inne -anie. W przeciwie?stwie do m??czyzn. O takich nie tylko s?ysza?em, ale znam osobi?cie i daleko szuka? nie musz?, mam lusterko w sypialni.

Mój facet mnie denerwuje

Kto wi?c jest prowokatorem zamieszania w domu, no facet rzecz jasna jak s?o?ce. Uwa?asz, ?e masz z?? kobiet?, która krzyczy na ciebie z byle powodu, biedny ty, zmie? co?, zamiast narzeka?. Tylko zamiast szuka? nowej kucharki, sprz?taczki czy kochanki, zmie? swoje dotychczasowe nawyki.

Pomó? jej ma?ymi kroczkami, a napewno przestanie si? denerwowa?, a to zaowocuje w waszym domu. Jak wszystko w ?yciu tutaj te? potrzeba czasu, ale mo?esz zacz?? ju? dzi?:

  1. Pobaw si? z dzieckiem, ale z przyjemno?ci? i bez potrzeby przypominania ci o tym,
  2. Wy??cz telewizor i pozmywaj po obiedzie czy kolacji, paznokcie ci nie odlec?,
  3. Poczytaj dzieciom wieczorem do snu, niech ona odpocznie przy ksi??ce,
  4. Wstaw pranie r?c? ci nie odpadn?, nie wiesz jak zapytaj ?ony ona napewno wie:)
  5. S?uchaj co do ciebie mówi, je?li masz problemy z pami?ci? (jak ja) zapisz sobie,          -chleb, mas?o, jaja wiejskie, m?ka itd.- (ale nie tylko o zakupy tu chodzi)
  6. Nie czekaj, a? ci? poprosi o co? tylko rusz g?ow? i dzia?aj,

Wszystkie te ma?e kroczki prowadz? do szcz??liwego zwi?zku dwojga ludzi. A jak wasza para b?dzie si? rozumie?a, to dzieci b?d? szcz??liwsze, a to jest najwa?niejsza misja cz?owieka. Je?li ka?de z nas wychowa swoje male?stwa na lepszych ludzi ni? sami jeste?my to ?wiat b?dzie lepszym miejscem do ?ycia.

Na koniec chcia?em zaznaczy?, ?e sam nie jestem idea?em i nigdy nie b?d?, perfekcja nie istnieje, ale staram si? ka?dgo dnia robi? kilka ma?ych kroczków aby nasze ?ycie by?o udane i szcz??liwe. Polecam ka?demu. Lepiej si? ?mia? i cieszy? ni? p?aka? i narzeka?.

 

Je?li spodoba? ci si? powy?szy post, podziel si? nim prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, a tak?e przeczytaj kolejny wpis a dowiesz si? w nim, mi?dzy innymi o tym jak rozwija si? dziecko do 18-tego miesi?ca ?ycia. Zapraszam i dzi?kuje za odwiedzenie.

 

 

Photo by Sydney Sims

Co zrobi?, gdy dziecko zaczyna przeklina?

Dziecko przeklina. Matko jedyna co robi?? Najlepiej nic nie robi?. Pozwolisz to zacznie, zaka?esz to b?dzie kln?? jeszcze wi?cej. Jak si? nie obrócisz dupa z ty?u.

Dziecko przeklina

Dupa i pipa. Takie oto s?ówka ma?y przyniós? ostatnio z przedszkola. Cieszy? si? przy tym jakby Psi patrol na ?ywo zobaczy?. Powiedzia?, ?e jeden z ch?opców takimi s?ówkami w?a?nie zwróci? na siebie uwag? pa? przedszkolanek. Wszystkie dzieci raz dwa pod?apa?y, no bo to przecie? to takie fajne jak pani chodzi i ka?demu z osobna t?umaczy, ?e tak si? nie mówi. To znaczy podejrzewam tylko, ?e tak mog?o by?, nie wiem dok?adnie jak opiekunki zareagowa?y, bo trudno wyci?gn?? takie informacje z 3 latka prawda. Ale je?li mój synek mówi, ?e ka?dy to s?ysza?, to musia? by? szum wokó? tej kwestii.

Problem polega na tym, ?e dzieci nie maj? poj?cia co mówi?, no dobra dupa to wi?kszo?? maluchów ogarnie, ale inne trudne s?owa to ju? nie bardzo. Na szcz??cie nasz szkrabik nie by? ciekawy definicji „pipy”. Nie wiem na czym to polega, czy to zale?y od dziecka, rodziców, genów, t?umacze?, stanowczo?ci w rozmowie czy od czego tam jeszcze chcecie, ale po chwili rozmowy, ma?y przesta? tak mówi? i ju? go te s?owa tak nie cieszy?y ( a mo?e wystraszy? si? tego kapcia, którego trzyma?em w r?ce, wrzeszcz?c jak oszala?y) 🙂

S? niestety takie przypadki, ?e dziecko mimo rozmów spokojnych, rozmów mniej spokojnych, czy wr?cz zakazów, przeklina jeszcze wi?cej. Jakby mia? takiego ma?ego diabe?ka na ramieniu, (kojarzycie z kreskówek, czy filmów) który mu podpowiada: no powiedz to jeszcze raz, zobacz jak si? mamu?ka w?cieka, a niech ma za swoje. Jak wi?c wyt?umaczy?, takiemu niesfornemu malcowi, ?e s? takie s?owa w naszym pi?knym j?zyku, których nie powinno si? u?ywa?.

Ale ty tak powiedzia?e?

Prawie ka?dego dnia zdarzaj? si? frustruj?ce sytuacje w naszym ?yciu, a to w pracy szef marudzi, w kuchni szklanka st?uczona a w ?azience woda si? z pralki wylewa. No nie ma bata, ?e ci si? nie wysmyknie przynajmniej Cholera jasna  ( w tej lekkiej wersji). Wi?c chc?c czy nie, dzieci s?ysz? jak my tak mówimy. Wi?c skoro to dla nas jest w porz?dku, to dlaczego im zabraniamy. A nawet je?li jeste? rodzicem doskona?ym, i nigdy nie u?ywasz tego? j?zyka, to pr?dzej czy pó?niej dziecko us?yszy co? takiego w szkole, albo przedszkolu.

Opowiedz mu o tym

Ci??ko sobie wyobrazi? rozmow? z bobikiem na temat przekle?stw, najlepiej krzykn??, ?e ma tak nie mówi? i szlus. Ale wtedy obudzi si? w nim dzieci?ca ciekawo?? i naturalna ochota do robienia tego, czego mu si? zakazuje. Stawia?bym raczej na wyt?umaczenie (przynajmniej niektórych  z tych co us?ysza?) definicji s?owa, którego wo?a?aby?, aby nie u?ywa?. My?lisz sobie ale idiota, mam dziecku t?umaczy? co znaczy Ku…, czy Ch… Zgadzam si? brzmi idiotycznie, mnie te? nikt tego nie t?umaczy?, ale zastanówmy si? przez chwil?.

Jak idziesz z dzieckiem przez miasto, jego buzia si? nie zamyka i co chwile pyta A co to jest? A co znaczy ten znak? A czemu ten pan ma lask?? A czemu pani w sklepie by?a nie mi?a?  I je?li jeste? na tyle cierpliwa, to odpowiadasz mu na te wszystkie trudne pytania, a przy tematach tzw: „tabu” milczymy. Nie chcemy dziecka wprowadza? w ?wiat „s?ów dla doros?ych”. Ciekawe kto to w nas wt?oczy?? Any way, polecam chocia? w delikatny sposób wyt?umaczy? o co chodzi w tych s?owach, wtedy napewno b?d? mniej ich u?ywa?, tylko dlatego, ?e zostanie zaspokojona ich naturalna ciekawo?? ?wiata.

Zamienniki

Jedziesz do mechanika ze starym Audi A6 ( to nie jest reklama), okazuje si?, ?e naprawa kilku rzeczy b?dzie koszowa?a maj?tek, u?ywaj?c oryginalnych cz??ci, ale przecie? s? zamienniki o po?ow? ta?sze, wi?c bierzesz i jest ok. To samo od kilku lat jest w aptekach. Ale drogie te tabletki pani ma.   Pani si? nie martwi dam pani zamienniki za ?wier? ceny. Co do aptek i ta?szych leków wola?bym si? wi?cej nie wypowiada?, bo nie jestem dobry w omawianiu biznesów.

Ok ale to samo mo?emy zrobi? w domu, zamieni? s?owa, których nie chcemy, ?eby dzieci u?ywa?y na inne. Wiadomo, ?e przeklinamy przewa?nie w z?o?ci, lub instynktownie gdy co? nagle spadnie, lub jak uderzymy ma?ym palcem u nogi w szafk?. Mo?emy ustali? z dzie?mi s?owa zamienniki, ?eby te? mia?y mo?liwo?? wyra?ania emocji „przeklinaj?c”. Zamiast cholera jasna, u?yj motyla noga, (kto pami?ta z jakiego filmu) zamiast ku….ma? krzyknij, kostka myd?a, etc.  Trzeba jednak pami?ta?, ?e my jako rodzice musimy trzyma? si? tych samych zasad, które ustalimy w innym wypadku to o kant Ch….

Ignorancja

Ten punkt powienien by? na pocz?tku, ale celowo umie?ci?em go na ko?cu, ?eby? mog?a przetestowa? inne sposoby. Na pocz?tku przygody z przeklinaniem, najlepiej jest to zignorowa?, gdy? dziecko mo?e (co nie znaczy ?e musi) próbowa? testowa?, ró?ne s?owa na nas i ogl?da? nasz? reakcj?. Im wi?ksza aktywno?? z naszej strony, tym cz??ciej b?dziesz s?ysze? brzydkie s?owa. Szczególnie w sytuacjach kiedy dziecko b?dzie chcia?o zwróci? na siebie twoj? uwag?, bo u?ywaj?c przekle?stw, otrzyma j?.

 

A mo?e znacie jakie? inne ciekawe sposoby, prosz? podzielcie si? Thanks.

Bezalkoholowe chrzciny, czyli ile to kosztuje.

Zastanawiasz si? ile b?d? ci? kosztowa?y chrzciny? Co poda? go?ciom na przyj?ciu? Jak si? ubra?, jak ubra? dziecko, m??a? Wynaj?? sal?, czy zrobi? w domu? Poczeka? do lata, czy robi? zaraz po urodzeniu?

Wiele pyta? nieprawda?? Ale to niestety nie wszystko co mo?e nam przyj?? do g?owy, dochodz? jeszcze inne aspekty tego wielkiego wydarzenia, o których lepiej nie pisa?, ?eby nie podpowiada? nie potrzebnie. Najwa?niejsze oczywi?cie pytanie to ILE to b?dzie mnie kosztowa?o?

chrzciny

Czy aby napewno najwa?niejsze? Zastanówmy si?, w którym momencie zaczynamy (o ile wogóle) my?le?, o tym czym jest wogóle chrzest? Po co wogóle idziemy z dzieckiem do ko?cio?a? Przecie? nie po to, ?eby nas palcami nie zacz?li wytyka?… o to ci co nie ochrzcili dziecka! Nie po to, ?eby nasza rodzina spotka?a si? znowu w komplecie, ponarzeka?a na problemy w kraju, czy obgada?a tych, którzy akurat nie mogli przyjecha? na dzisiejsz? uroczysto??.

O tym czym jest Chrzest pisa? nie b?d?, ?eby nie plagiatowa?, mo?ecie wszystko przeczyta? tutaj. W paru s?owach jest to zmycie z dziecka grzechu pierworodnego i przyj?cie go do ko?cio?a jako dziecko Bo?e. Niestety (nie mówi?, ?e wszyscy) dzisiaj ju? spo?ecze?stwo nie traktuje tego jako obrz?d religijny, tylko jak urodziny. Spotka? si? z rodzin?, msza w ko?ciele, golonka na talerzu i wódka w kieliszku.

No dobra, czyli jak ustalili?my kasa nie jest tutaj najwa?niejsza, ale stanowi znacz?c? cz??? ca?ego przedsi?wzi?cia, w ko?cu lepiej wiedzie? co nas czeka, mo?e obejdzie si? bez kredytu. Po za tym klikn??a? w link, ?eby zobaczy? ile to kosztuje, a nie po to, ?eby ci? tu katechezy uczy?. Wydatków jest wiele jedne wi?ksze, inne mniejsze ale jak zbierze si? to do kupy, to mo?esz si? zastanowi? czy wogóle warto? Nie lepiej sp?dzi? tydzie? nad Adriatykiem? (To taki ma?y ?art w stylu familiady).

Webp.net-resizeimage (13)

Wydatki

Zacz?? trzeba od najwi?kszego wydatku jakim jest wynaj?cie sali, wszystko zale?y czy mieszkasz w Warszawie i wynajmiesz sal? w Sheratonie, czy pochodzisz z Wilkowyj a party zrobisz u Wioletki. Ale licz?c ?rednio za osob? trzeba zap?aci? od 50z? do 120z?, w zale?no?ci równie? od menu,( ale nie przesadzajmy to nie wesele) oraz czy sala ma by? zamkni?ta czy przegrodzona powiedzmy parawanem. ?rednio przyjdzie 20 osób czyli licz?c oko?o 1400z?. Nast?pnym wydatkiem b?dzie naturalnie ksi?dz, a dok?adniej to jego rola w przyjmowaniu malca do Ko?cio?a Katolickiego, Tutaj tak jak wsz?dzie zale?y od ksi?dza i parafii, ale ?rednio 50z?-700z?, my dali?my 200z? i te? by?o ok.

Dziecko potrzebuje ubranka wi?c niez?e ciuszki mo?na dosta? w second hand jak maj? dostawy, a tak powa?nie to s? takie specjalne sklepy z ubrankami na chrzciny. Ceny wahaj? si? mi?dzy 80z?-250z?, w zale?no?ci od dodatków. My te? musimy si? w co? ubra? co do m??czyzn to nie ma wi?kszego problemu, wiadomo, ale kobiety maj? co? takiego, ?e musz? mie? co? nowego na ka?d? okazj? wi?c trudno 300z?, p?knie jak jaki sen z?oty (a jak nie wierzysz to otwórz teraz swoj? szaf?). Tort je?li nie ma go w komplecie to osobno 80z?, mo?na doda?. Ostatnim wydatkiem, ale nie koniecznym, mo?e by? sesja zdj?ciowa u fotografa, koszt ?rednio 250z?.

O ma?y w?os zapomnia?bym o drugiej cz??ci tytu?owej, mianowicie wódka na chrzcinach. Stawia? czy nie? No to mo?e chocia? wino? No, no, no, róbta co chceta ja jestem zdania, ?e ka?da „impreza” z udzia?em dzieci, powinna by? bez alkoholu. Chcesz si? napi? id? do knajpy, ale to moje osobiste zdanie, ka?de z was mo?e mie? swoje, szanujmy to. Jedno musicie wiedzie?, ?e nie ka?dy b?dzie podziela? wasz? dezycj? o bezalkoholowych chrzcinach, polecam obejrze? skecz, tak mo?e si? to sko?czy? u ciebie 🙂

Sumuj?c wszystko powinni?cie zamkn?? si? w kwocie 2500z?. Du?o? Ma?o? Nie wiem nie mnie to ocenia? jeden b?dzie mia? problem z powy?sz? kwot? a inny nie, nie zapominajmy jednak, ?e je?eli ju? decydujemy si? na chrzest dziecka, to przyj?cie Chrystusa w ?ycie dziecka, powinno by? najwa?niejsz? cz??ci? ceremonii.

 

Photo by Priscilla Du Preez , Photo by Alex Loup