Warning: array_merge(): Argument #2 is not an array in /home/nostress/domains/nostressbaby.com/public_html/wp-content/plugins/cookie-notice/cookie-notice.php on line 102
Blog - Strona 7 z 10 -

Rozwój dziecka do 18-ego miesi?ca, czyli dowód, ?e..

Czy ka?de dziecko mo?na wrzuci? do tego samego worka i powiedzie?, ?e ich rozwój b?dzie identyczny. I tak i nie. Ze wzgl?du na rozwój poszczególnych cz??ci cia?, sposobu trzymania g?ówki, poruszania ko?czynami czy te? rozgl?dania si? dooko?a, mo?emy przyj??, ?e wi?kszo?? dzieci rozwija? si? b?dzie podobnie oraz w podobnym czasie osi?gn? te same rezultaty. Poni?ej kilka przyk?adów z którymi nie sposób si? nie zgodzi?:

Rozwój dziecka do 18-ego miesi?ca
  • pierwszy miesi?c – Potrzebuje mleka, dajcie mi ciep?? ko?derk?, pozwólcie mi spa? 20 godzin na dob?. Mówcie do mnie kiedy nie ?pi?, ca?ujcie i przytulajcie. I nie pali? przy mnie prosz?, dym szkodzi dzieciom.
  • trzeci miesi?c – Lubi? grzechotki, ale nie dawajcie mi za ma?ych bo po?kn?, dajcie mi pi?, je??, spa?. Na spacerze jeszcze nie by?am, co mnie obchodzi, ?e pada, jest cover przeciwdeszczowy, wi?c nie marudzi?, bo zaczn? p?aka?.
  • pi?ty miesi?c – Ppowiadaj panie co tam w polityce, mów do mnie, ucz mnie wszystkiego. Dosi?gam ju? do zabawek, mog? si? na plecki przewróci? i z powrotem, jem ju? wi?cej, nie tylko mleczko. No i zaczynam u?ywa? buzi, nie tylko do p?aczu,
  • dziewi?ty miesi?c – Si?gam co chce, wi?c chowajcie to co mi zaszkodzi? mo?e, lubi? zabawy z innymi dzie?mi, ale mamo nie odchod? za daleko. Raczkuje, próbuje wstawa?, wi?c miejcie mnie na uwadze, a teraz jestem zaj?ta nowymi edukacyjnymi zabawkami, wi?c mo?ecie mi zrobi? pyszne zdrowe jedzonko,
  • dwunasty miesi?c – uUmiem powiedzie? mama, tata, mo?e ju? chodz?, a jak nie to zaraz b?d?, lubi? wszystko dotyka?, w domu i na dworze, przez co robi? du?y ba?agan. Chodz? gdzie si? da wi?c miejcie mnie na oku, ale dajcie te? troch? wolno?ci, ucz? si? i poznaj? ?wiat, wi?c mówcie do mnie, bawci? si? i cieszcie si? razem ze mn?,
  • osiemnasty miesi?c – jem ju? wi?cej, wi?c gotujcie lepiej. Smakuj? mi wasze papki ale jestem ju? du?a,wi?c lepiej nie zaczynajcie ze mn?, bo umiem si? ju? przeciwstawi? i zdenerwowa?. Lubi? budowa? wie?? szczególnie ze swoich ?apci i skarpet, na placu zabaw, te? jest fajnie, tylko ?e bawi? si? moj? ?opatk?, nie wiedz?, ?e w tym wieku wszystko jest moje. Dotykam co chc? i kiedy chc?, wi?c je?li co? jest zakazane, powiedz mi to a nie zabieraj.  Czytaj mi ca?y czas, t?umacz wszystko im wi?cej b?d? wiedzia?a, tym szybciej b?d? umia?a si? o co? zapyta? jak zajdzie potrzeba, czyli nie d?ugo.

Bullet points have been written with a little inspiration from here

Rozwój dziecka do 18-ego miesi?ca

Podobne, nie znaczy takie samo

Ale na szcz??cie, ka?de dziecko jest inne, unikalne i nawet jakby porówna? bli?niaków ze sob?, mimo i? maj? tych samych rodziców, karmieni byli prawie w tym samym momencie, ksi??eczki do snu czytane by?y w tej samej chwili, a mama mówi?a im Kocham ci? o tej samej godzinie, to jedno b?dzie do rany przy?ó?, a drugie mówi?c kolokwialnie, minuty nie usiedzi na dupie. Taka rola rodziców kocha? oboje identycznie i nie porównywa? do siebie, bo nic dobrego z tego nie wyniknie.

Wracaj?c do rozwoju dzieci, pomimo ró?nic wszelakich, widocznych go?ym okiem, mnóstwo rodziców ?yje jakby w przekonaniu, ?e w pewnym wieku dziecko powinno ju? robi? okre?lone czynno?ci jak np;

  • 12 miesi?c – pokonywanie bez problemu dystansu od kuchni do salonu, na                              w?asnych nó?kach,
  • 18 miesi?c- opanowanie kilkunastu s?ów
  • 12-24 miesi?c- dziecko siusia do nocnika
  • 18-24 miesi?c- dzieci zaczynaj? nadu?ywa? s?owa nie (tu akurat mój by? mistrzem, przez dwa miesi?ce nic innego nie mówi?)
A mój to, a mój tamto

Wi?c ?yjemy w tych stereotypach sprzed epoki kamienia ?upanego. No bo jak tu nie podstawia? nocnika, jak babcia, mama czy te?ciowa mówi, ?e ju? czas. Ale nie wyt?umaczysz, ?e naukowcy w stanie New Jersey na podstawie bada? i obserwcji przeprowadzonych na dzieciach dowiedli, ?e optymalnym czasem na nauk? siadania na nocnik jest 24-32 miesi?c. No nie przet?umaczysz. Ok wiem, ?e wi?kszo?? dzieci potrafi wcze?niej bez ?adnych problemów, ale chodzi o fakt szufladkowania bobasów, a nie o zdolno?ci fizjologiczne.

Czemu twój synek jeszcze nie mówi, w tym wieku ju? powinien zna? kilkana?cie s?ów. A mo?e nie ma ochoty z tob? rozmawia?? No powiedz co?, kochasz cioci?, co? Lubisz chocia? troszk?? No jak ci? polubi to napewno ci? o tym powiadomi?. Przecie? ka?dy ma swój czas, ka?dy malec pr?dzej czy pó?niej zacznie mówi?, wi?c po co naciska? na si??. Oczywi?cie s? zaburzenia mowy i objawów nie wolno lekcewa?y?, mo?ecie o tym przeczyta? na przyk?ad tutaj, ale nie o zaburzeniach mowa, tylko o wciskaniu maluchów w jedno pude?ko. Mój mówi, wi?c twój te? powinien, moja jeszcze nie gaworzy, a twój ju? ?adnie mówi, ciekawe dlaczego? Bo to s? dwie inne osoby. To jakby zapyta? dwóch kobiet w tym samym wieku, czemu jedna ma 4-k? dzieci, a druga wcale?

W kwestii robienia pierwszych kroczków, równie? znajdziemy wiele informacji, ale niektórzy przechodz? samych siebie. Nasz maluch zacz?? kroczy? jak sko?czy? 10 miesi?cy. S?ysza?em kilka razy, ?e to za wcze?nie jeszcze, ?e mi??nie nie s? na to gotowe. No to mo?e powinienem mu zakaza? i sadza? na ty?ku. Id?c tym tokiem my?lenia, jak dziecko zacznie za szybko mówi? to co? Knebel, ta?ma, czy mo?e geniuszem b?dzie? No nic z tych rzeczy, ka?de dziecko rozwija si? inaczej i nie mo?emy patrze? na nie z perspektywy swoich (lub co gorsza innych ludzi) przekona?, jak powinno by?. Pozwólmy dzieciom rozwin?? skrzyd?a w naturalny sposób.

Zdrowy rozs?dek przede wszystkim

Absolutnie nie namawiam do lekcewa?enia jakichkolwiek objawów które powinny zosta? skolnsultowane z lekarzem lub farmaceut?:). Wr?cz odwrotnie, im szybciej zauwa?ymy problem i zg?osimy si? z nim do lekarza, tym lepiej. Dla dziecka oczywi?cie lepiej, poniewa? wcze?niej wykryty problem ?atwiej jest rozwi?za? od razu, ni? pó?niej latami si? leczy?.

Jak najbardziej polecam zachowa? zdrowy rozs?dek w ka?dej sprawie, oraz s?uchanie porad swojego serca i rozumu, a nie obcych ludzi, którzy by? mo?e maj? wi?ksz? do?wiadczenie, ale jak wiadomo, ka?de dziecko jest inne, wi?c ich wiedza mo?e si? nie sprawdzi? w twoim przypadku.

 

Je?li spodoba? ci si? ten post i chcesz aby inni te? go mogli zobaczy?, udost?pnij go prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym. Dzi?kuje.

 

Photo by Picsea on Unsplash

 

 

Co czuje twoje dziecko? Czy zwracasz na to uwag??

To jak si? czujemy ka?dego dnia, uzale?nione jest od wielu czynników. Jednego dnia jeste?my zm?czeni po ci??kim dniu w pracy, innego jeste?my zadowoleni z powodu zdanego egzaminu, a jeszcze innego mamy ból g?owy spowodowany zmianami ci?nienia. Swoj? drog? kiedy? wierzy? mi si? nie chcia?o, ?e ból g?owy mo?e spowodowa? pogoda. A jednak na staro?? mo?e.

Powodów jak i czynników mo?e by? wiele, pytanie brzmi. Co czuje twoje dziecko? Czy ono równie? ma prawo do tego, ?eby czu? si? ?le, dobrze, smutno, weso?o, gor?co, zimno? No pewnie tak. Czy one te? maj? prawo do okazywania frustracji, s?abo?ci i chwil rado?ci. W pierwszym momencie my?limy, ?e akceptujemy ich zdanie tak samo jak nasze w?asne lub naszych partnerów czy rodziców, jednym s?owem osób doros?ych, które potrafi? my?le?, decydowa? i by? odpowiedzialnym za siebie. Niestety nie zawsze tak jest.

co czuje twoje dziecko

Podajmy wi?c przyk?ad rozmowy, gdzie rodzic wie lepiej i kropka.
  • Mamo, zimno mi jest.
  • A co ty gadasz sci?gaj bluzk? ciep?o tu.
  • Ale mamo mi naprawd? jest zimno.
  • No jak ci mo?e by? zimno jak mi jest gor?co.
  • No ale mamo…
  • Przecie? powiedzia?am.

Je?li by?a?/e? w podobnej sytuacji, to wiesz, ?e nawet nie za bardzo chce nam si? sprawdza?, co czuje twoje dziecko. Czy jest mu zimno, czy po prostu co? mu tam si? ubzdura?o i ju?. Przecie? mnie jest gor?co, wi?c jemu te? musi by?. A mo?e nale?a?oby to zbada?, w ko?cu po co dziecko mia?oby k?ama? (chyba ?e to jeden ze sposobów zwracania na siebie uwagi).

Kolejna mo?liwo?? (i tutaj sam si? cz?sto ?apie)
  • Prze??cz t? bajk?, nie lubi? jej
  • No jak to nie lubisz, do tej pory ogl?da?e?
  • No tak, ale ju? jej nie lubi?, prze??cz
  • Jak to nie lubisz, przecie? lubisz
  • Ju? mi si? znudzi?a, chc? inn?
  • A tam fikolisz, ogl?daj nie marud?

Ostatni punkt doda?em z przekor?, bo wi?kszo?? pewnie i tak prze??czy jak ja, ale chodzi o sam fakt, ?e dziecko tak samo jak i doros?y, ma prawo do zmiany zdania. Nie chc? ogl?da? tej bajki, to po co si? k?óci?, dla nas wygl?da to na b?ahostk?, ale w oczach dziecka, wygl?da to tak, ?e my mu narzucamy co ma ogl?da?, a jego osobiste przekonanie, ?e dana bajka mu si? znudzi?a, nie ma tu nic do znaczenia.

Podobnych przyk?adów i sytuacji, mo?e wydarzy? si? wiele. Czasami ?apiemy si? na tym, ?e przeprowadzona rozmowa z naszymi pociechami mog?a wygl?da? inaczej, mogli?my co? doda?, a czego? nie powiedzie?. Dzieci bez wzgl?du na wiek, to tak samo czuj?ce istotki jak my. Nie mieszamy ich emocji z b?otem, tylko dlatego, ?e my mamy inne odczucia od nich. Spokojn? rozmow? z odrobin? empatii, mo?na zdzia?a? cuda. Dziecko czuje, ?e rodzic go rozumie, b?dzie si? wi?c cz??ciej dzieli? swoimi spostrze?eniami w ró?nych dziedzinach, a wtedy my jako do?wiadczeni ju? ludzie, mo?emy im pokaza? i wyt?umaczy? jak nale?a?oby post?pi? w danej sytuacji. Jakie emocje mog? wyst?pi? i jak sobie z nimi radzi?. Szanujmy zdanie naszych maluchów, bez wzgl?du na to jak? my mamy opini?.

Je?li spodoba? ci si? powy?szy tekst i chcesz aby twoi znajomi tak?e go przeczytali, podziel si? nim prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym. Dzi?kuje.

Sprawd? równie? jak mówi? „nie” do dziecka, tak ?eby unikn?? p?aczu.

Photo by delfi de la Rua on Unsplash

Dlaczego powinni?my mówi? dzieciom Kocham ci?.

1 Comment

Ka?dy rodzic powinien si? ze mn? zgodzi?, ?e chyba nie ma lepszego momentu, jak mówisz dziecku przed snem Kocham ci?, ono odpowiada tym samym, przytulaj?c si? do ciebie i powoli zasypia (moje ma?e jeszcze si? wyciera s?odko jak mu buziaka dam :). Je?li to nie jest dla ciebie szcz??liwa chwila, no có?, mo?e czas si? zastanowi? nad sob?.

Nadejdzie kiedy? taki dzie?, ?e synek powie: Tato nie mów ju? do mnie Kocham Ci?, chocia? nie przy kolegach ok.  Mam nadziej?, ?e to nie b?dzie za wcze?nie, bo wtedy nic tylko wzi?? i….

kocham ci?

…kupi? sobie dzia?k?, i zaj?? si? hodowl? jedwabników, wyrywa? chwasty i sadzi? marchewk?, bo powoli nie b?d? mu ju? potrzebny.

Ale póki co nasze maluchy nas potrzebuj? i trzeba si? z tego cieszy?. Prze?ywa? ich problemy, szuka? wspólnie rozwi?za?, dodawa? otuchy oraz kombinowa? jak ukra?? pierwszy milion, ?eby mia?o wszystko co czego my?my nie mieli.

Dzie? dobry, Kocham ci?

Dlaczego mówimy te s?owa, po co kto? ma je us?ysze?, czy powtarzanie w kó?ko m??owi, ?onie czy dziecku, ?e si? go kocha, w czymkolwiek pomo?e. Zmieni nasze nastawienie, magiczn? moc? przemieni leniwego ch?opa w idealnego faceta, a zrz?dliw? ?on? w ust?pliw? i delikatn? kobiet?? Mo?e nie do ko?ca. O ile w doros?ym ?yciu, potrzeba jeszcze czynów, akcji, zgody partnerów, co do ko?ca mo?e nie by? to takie proste, (co nie znaczy, ?e niemo?liwe) to dla dziecka mo?e okaza? si? potrzebne, a wr?cz niezb?dne. Oto kilka przyk?adów dla których warto i trzeba naszym dzieciom powtarza? jak mantr? Kocham Ci?.

kocham ci?

  1. Zaufanie do rodzica. Dzieci czuj? od nas t? prawdziw? mi?o??, nie tylko podczas wypowiadania s?ów, ale przede wszystkim poprzez nasz? obecno??. Z pe?nym zaufaniem do rodziców mog? spokojnie dorasta? wiedz?c, ?e jeste?my obok nich i zawsze moga na nas liczy?.
  2. Odwzajemniona mi?o??. Dziecko, które codziennie odczuwa si?? mi?o?ci od rodziców lub rodze?stwa, ?atwiej b?dzie j? przekazywa?a dalej. Na przyk?ad, w doros?ym ?yciu swojej partnerce, dzieciom, ale tak?e po prostu innym ludziom.
  3. Prawo do pomy?ek. Ka?dy z nas si? myli, ka?dy pope?nia b??dy, zw?aszcza dzieci. Czasami wi?cej i cz??ciej ni? by?my tego chcieli, ale trzeba to zaakceptowa? i doda? im otuchy, odwagi. Dziecko wspierane przez rodziców b?dzie si? myli? jak ka?de inne, ale nie b?dzie si? poddawa?, bo ?wiadomo?? akceptacji pope?nianych b??dów przez rodzica, który go kocha, pozwoli mu na d??enie do poprawy.
  4. Id? ?mia?o przez ?ycie, nie l?kaj si? niczego, jak Bolek i Lolek z filmu dzieci?cego. Ten i wiele innych durnych fraz, mo?na znale?? w pami?tnikach szkolnych z lat 90-tych. I co jak powtórz? to synkowi to on b?dzie dzielniejszy? Na to pytanie nie musz? chyba odpowiada?, ale wiem napewno, ?e synek mo?e na mnie polega?, jestem dla niego podpor? i stabilnym fundamentem. Fundamentem, na którym mo?e zacz?? budowa? swoje ?ycie, podejmowa? pierwsze decyzje, odnosi? pierwsze sukcesy, ponosi? ma?e pora?ki. Ze ?wiadomo?ci?, ?e jestem i wierz? w niego, a to dodaje mu sto razy wi?cej odwagi, ni? jakie? wierszyki. B?d?cie podpor? dla waszych dzieci
  5. Oddajesz swoje ?ycie. W jakim? stopniu oddajemy nasze ?ycie, dla dzieci. Po?wi?camy swój czas na zabaw?, pomoc w nauce, karmienie, usypianie. Czego to ma nauczy? nasze dzieci. Tego, ?e rodzice s? ich pomoc? domow?, ?e nie maj? swoich potrzeb, ?e nie maj? nic innego do roboty po za zajmowaniem si? swoimi pociechami? Tutaj trzeba znale?? balans podzielno?ci uwagi na swoje i dzieci potrzeby (wiem, nie jest ?atwo). Ale to jak? dzieci maj? wynie?? nauk? z tego naszego po?wi?cenia to to, ?e w ?yciu nie mo?na patrze? tylko na siebie, swoje ja i moje potrzeby, ?e s? inni obok, którzy tak?e potrzebuj? naszej uwagi, naszej mi?o?ci i zrozumienia. Dziecko które czuje, ?e jest cz??ci? czyjego? ?ycia, w przysz?o?ci cz??ciej, b?dzie po?wi?ca? czas innym. To jak im to wyt?umaczymy i jak rozmawia? z dzieckiem zale?y od nas. Wa?ne jest ?eby odró?ni?y po?wi?cenie czasu z mi?o?ci (np; wychowanie m?drego dziecka) , a czysty egoizm czyli wykorzystywanie jak s?u??c?.
  6. Twoje dziecko czuje si? warto?ciowe. Jak? dziecko ma dla nas warto??, tego przeliczy? si? nie da w ?adnej walucie. Wa?ne, ?eby dziecko czu?o swoj? warto??, ?eby wiedzia?o, ?e rodzic kocha je bezinteresownie, a nie wtedy kiedy jest grzeczne i pos?uszne. Dziecko, które czuje mi?o?? rodzica, wie ?e warto?? jest nieod??czn? cz??ci? w ?yciu i b?dzie mog?o wkrótce czerpa? z tego korzy?ci. Bez potrzeby udowadniania innym kim tak naprawd? jest.

 

Dodam jeszcze, ?e nie tylko dziecko na tym skorzysta. Zastanówcie si? sami czy nie sprawia wam przyjemno?ci, okazywanie uczucia do swoich podopiecznych. Przecie? u?miechni?ta mordka naszych male?stw dzia?a podobnie jak RedBull, po prostu dodaje nam skrzyde?.

Sprawd? tak?e tutaj ,co mo?esz zrobi? aby dziecko czu?o si? potrzebne

 

 

 

Photo by Bruno Nascimento on Unsplash

 

 

Dziecko ci? obserwuje, b?d? wi?c lepsz? wersj? siebie. Napewno mo?esz, ale czy potrafisz?

Wiadoma sprawa, dziecko ci? obserwuje. Maluchy s? bardzo spostrzegawcze. Na?laduj? nas, papuguj? po nas s?owa, kopiuj? nasze zachowania, aby same mog?y wiedzie? jak si? zachowa? w podobnych sytuacjach. Chyba ka?dy z nas stara si? wychowa? dziecko na dobre porz?dne i wykszta?cone, ?eby umia?o poradzi? sobie w ?yciu. Jaki wi?c przyk?ad im dajesz. T?umaczysz mu, ?e w ?yciu trzeba by? mi?ym dla innych, nie wszczyna? bójek w szkole, nie k?óci? si? z byle powodu, (np; zabrania zabawki). Nie szarpa? kole?anek za warkocze czy te? nie krytykowa? innych, bo ka?dy cz?owiek jest inny i ma prawo do w?asnych przekona?. No trzeba by? tolerancyjnym.

A czy ty ?yjesz zgodnie z t? nauk? (pewnie nie szarpiesz innych za w?osy a co z reszt?). Czy w domu, w którym nasza pociecha dorasta jest wszystko w porz?dku, czy nie widzi k?ótni wywo?anych w?a?nie przez ciebie. Przez kogo? kto 15 minut wcze?niej mówi? dziecku, czego nie nale?y robi?. Oczywi?cie powody dla których ty si? k?ócisz s? powa?niejsze, ale dziecko tego nie rozró?nia. Niestety albo i stety, ale je?li chcemy aby nasi podopieczni, trzymali si? pewnych kryterii ?yciowych, ?yli wed?ug ustalonych zasad dobrego wychowania i mieli szacunek do drugiego cz?owieka, to nikt inny ale my musimy im pokaza? jak to nale?y robi?.

dziecko ci? obserwuje

Przyk?ady zamiast porady

Przyjmijmy ?e twoja sytuacja nagle poprawia si?, nie wiem: finasowa, rodzinna, mieszkaniowa, zdrowotna. Jeste? podniecona nowymi mo?liwo?ciami, które (wed?ug ciebie) dosta?a? cudem od losu. W takich w?a?nie momentach nawet nam do g?owy nie przychodzi zastanawia? si?, sk?d to si? nagle wzi??o. Cieszymy si? dniem, robimy to samo co do tej pory, a po jakim? (zwykle krótkim) czasie przyzwyczajamy si? do nowych porz?dków, bo cz?owiek ma naturaln? sk?onno??, ?e do tego co dobre szybko si? przyzwyczaja.

Mija kilka tygodni i nagle wszystko zaczyna wraca? do poprzedniego stanu rzeczy. Kasa up?ywa, a jak wiadomo cz?sto k?opoty finansowe równa si?, k?opoty w zwi?zku. K?ócisz si? z partnerem o byle co, te?ciowa nagle zachorowa?a i dopóki nie wydobrzeje, wprowadza si? do was a na dodatek jedno z twoich dzieci z?apa?o osp? i musisz zosta? w domu przez dwa tygodnie. Imagine it; Ty, chore dziecko, te?ciowa brz?cz?ca, pusty portfel i m?? który po przyj?ciu z pracy k?adzie nogi na kanapie, bo zm?czony. NO TYLKO CIEBIE MOG?O TO SPOTKA?.

Wszystkich spotyka to samo

Otó? nie, wszyscy spotykamy si? z podobnymi problemami na codzie?, pytanie tylko jak sobie z nimi poradzisz. (Pami?tamy, ?e dziecko na nas patrzy). Mo?esz przecie? chodzi? codziennie nabuczona, opryskliwa, wkurwiona na ca?y ?wiat i obwinia? ka?dego za twoje niepowodzenie. Co widzi bobik: Rodzica nie radz?cego sobie w stresuj?cych sytuacjach, krzyk, gniew oraz powstaje nieustaj?cy brak zrozumienia z jego strony co si? dzieje. Czego nauczy?o si? nasze male?stwo: Czuje si? zmieszane, s?yszy od rodziców co innego, a widzi kompletnie odmienne rzeczy, zmniejsza mu si? poczucie bezpiecze?stwa, z powodu ró?norakich odbiorów sytuacji, mianowicie tego co s?ysza? jak by? powinno, a tego co widzi na codzie?.

Ale jest drugie wyj?cie. Mo?na wszystko przyj?? z wewn?trznym spokojem, dos?ownie wszystko. Wymaga to jednak czasu, aby doj?? do tego stanu skupienia, niestety nie stanie si? to z dnia na dzie?. Za?o?e si?, ?e nawet znajdzie si? spora ilo?? osób, które to kiedy? przeczytaj? i powiedz?, ?e jestem jaki? nawiedzony i jedyne co pomy?l? to: Taki m?dry ha. Ciekawe co by zrobi? jakby by? na moim miejscu. Nie jestem i nie b?d?, ale jak ka?dy z was te? mia?em gorsze i lepsze dni, i dzisiaj wiem, ?e mo?na poradzi? sobie ze swoimi problemami bez wi?kszych uniesie?.

Pomy?l, czy je?li b?dziesz krzycze? na m??a (nawet jak siedzi na kanapie) ?e nic nie robi i ci nie pomaga przy dzieciach, obiedzie czy zakupach, to czy fakt powtarzania mu o tym codziennie co? zmieni? Tak zmieni. Pewnie wstanie wkurzony i wyjdzie z domu, albo ?askawie pójdzie po zakupy bo i tak ci? ju? s?ucha? nie mo?e. Tak samo dziecko nie posprz?ta szybciej zabawek, je?li b?dziesz sta?a nad nim wrzeszcz?c. A te?ciowa nie przestanie si? wtr?ca? w twoje ?ycie, nawet jak j? w kot?owni zamkniesz (w?a?ciwie to nigdy nie przestanie). Te?ciowie ju? tak maj?.

Co masz w g?owie, masz na j?zyku

Dzieci nasze kochane nie maj? poj?cia dlaczego mama z tat? k?óc? si?. Po?owy z naszych g?o?niejszych rozmów, które przy nich odbywamy nie rozumiej?, ale to co uda sie im wy?apa? to cz?sto ich imiona. I co taki skarbu? ma w g?owie, nie wie o co chodzi, ale ma poj?cie ?e to dotyczy tak?e niego. By?y, s? i b?d? k?ótnie w rodzinie, (?ycz? jak najmniej) ale staraj si? nie robi? tego przy dzieciach, szczególnie je?li wiesz, ?e to dotyczy tak?e niego (np; opieki nad nim) po co ma?y/a ma tego s?ucha?.

Tylko spokój nas uratuje

Nie wiem jak wy, ale zauwa?y?em do?? nie dawno (o wiele za pó?no) ?e im wiec?j pokory, relaksu i takiego spokoju wewn?trznego, podczas rozmowy z partnerk? zachowam, tym ?atwiej mo?na ca?? sytuacj? za?agodzi? i rozwi?za? na luzie. Nie mam na my?li uciszania drugiej po?ówki i zganiania ca?ej winy na ni?, tylko wspólne poszukanie rozwi?za? naszych problemów.

Wyimaginowane k?opoty

Zrobi?em ma?y research, o co k?óc? si? pary w Polsce, wierzy? si? nie chce, ?e bzdury maj? tak? moc. Trzeba wiedzie?, ?e od ma?ych k?ótni z g?upoty si? zaczyna, a na wi?kszych ko?czy. Nawyki bardzo szybko wchodz? w krew, a taka k?ótnia z byle powodu, mo?e okaza? si? bardzo z?ym nawykiem dla ca?ej rodziny. Przeanalizuj sobie ostatnie miesi?ce, a je?li masz problemy z pami?ci? to ostatnie tygodnie, czy mia?a?/e? jakie? wi?ksze k?ótnie w zwi?zku, lub z dzie?mi, oczywi?cie takie powa?niejsze, (nie chodzi o wyniesienie ?mieci, czy posprz?tanie pokoju) jak to si? sko?czy?o? Czy znalaz?e?/a? rozwi?zanie swoich problemów? Czy by?o ?atwo? Mo?e do tej pory borykasz si? z efektami? Nie wiem, ale teraz tak ju? na spokojnie i ch?odno analizuj?c, czy mo?na by?o rozwi?za? ten sam k?opot bez powa?niejszych uniesie?? Czy potrzebowali?cie si? posprzecza? o co? co i tak wspólnie musieli?cie uporz?dkowa?? Czy by? sens?

Nie zapominaj?c o naszych dzieciach, o których wydawa? si? mo?e, ?e wogóle nie wspomina?em powy?ej. Otó? by?y tylko obok. Tak samo jak codziennie s? obok nas i obserwuj? nasze ?ycie, nasze zachowania, nasze sprzeczki. Czasem mi si? wydaj?, ?e nawet wiedz? o czym my?limy. Patrz? w nas jak w obrazek, ch?on? wszystko jak g?bka, ucz? si? jak pokonywa? drog? i ci?gle na?laduj?.

Chyba ka?dy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, aby mia?o wspania?e ?ycie, mia?o sukcesy i by?o dumne ze swoich osi?gni??. Poka?my im wi?c wzór, jak mo?na radzi? sobie w ?yciu z trudno?ciami, a napewno tych lekcji nie zmarnuj?.

 

Je?li spodoba? ci ci? ten artyku?, udost?pnij go prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, aby wi?ksza ilo?? osób mia?a do niego dost?p. Dzi?kuje

Sprawd? równie? tutaj a dowiesz si? jak mo?esz poprawi? sobie humor, przed wieczornymi obowi?zkami.

 

 

Photo by Sabine van Straaten 

 

 

Mój facet mnie denerwuje, czyli jak go zmieni? na lepsze?

Jako ?e jestem m??czyzn? (co ?ona mo?e potwierdzi? przed samym s?dem) niektórzy mog? pomy?le?, ?e moja opinia b?dzie subiektywna i nie ma co si? wg??bia? w temat. Ale tu was zaskocz?, moja wyobra?nia nie zna granic.

facet mnie denerwuje

Patrz, analizuj, ucz si?

Codziennie widzimy ró?ne sytuacje w pracy, w mie?cie, w domu, czy na placu zabaw, wsz?dzie. Nie wiem jak u was, ale odk?d Nati pojawi? si? w naszym ?yciu, cz?sto analizuje ró?ne zdarzenia, w których si? znajduje. Nie patrz?c ju? nawet na prac?, któr? prawie codziennie, prawie ka?dy z nas wykonuje identycznie z tymi samymi lud?mi, i w tym samym miejscu, to zawsze wko?o nas b?d? ró?ne sytuacje, gdzie mo?emy postawi? si? na czyim? miejscu. No postaw si? na moim miejscu, mówimy. No w?a?nie nie wiem sk?d si? to wzi??o, ale co? mi w g?owie siedzi i takie ró?ne okoliczno?ci widz?, analizuje i wiele si? przy tym ucz?.

Nie oceniaj, tylko zrozum

Nie chc?, ?eby?cie mnie opatrznie zrozumieli, ja nie oceniam ludzi, nie opiniuje ich na facebooku i nie ws?uchuj? si? równie? jako? specjalnie w rozmowy. Ka?dy ma prawo do prywatno?ci. Mojej ocenie podlega jedynie dane zdarzenie, sytuacja, moment, lub krótka wymiana zda? (cz?sto g?o?na) osób, obok mnie, i automatyczne podstawienie si? w rol? przewa?nie osoby „poszkodowanej” zazwyczaj faceta lub dziecka (przypadek?) Ale nie tylko poszkodowanej, zdarza si? tak?e w rol? „atakuj?cej” osoby. To si? chyba fachowo nazywa empatia isn’t it?  Empatia czy nie, moja g?owa p?ka od ró?nych trudnych chwil w ?yciu ró?nych obcych dla mnie ludzi. Dodatkiem jest fakt, ?e w U.K. gdzie jeszcze przebywam, sytuacji takich dziennie jest wi?cej na jednej ulicy, ni? w Polsce w ca?ym mie?cie. Oni tu s? bardziej otwarci i maj? generalnie wy…e na ludzi wko?o.

Wed?ug sonda?u przeprowadzonego w 2011 roku przez towarzystwo Esure,  pary sprzeczaj? si? ze sob? oko?o 7 razy na dob?. Dodajmy wi?c kilka lat, (jak wiadomo liczby w statystykach z roku na rok rosn?). Dodajmy bezsensowne sprzeczki z dzie?mi i wychodzi na to, ?e wi?kszo?? dnia sp?dzamy…na k?ótniach. PO CO? Przecie? mo?na wszystko za?atwi? na spokojnie na przyk?ad…. przy butelce 🙂 Taki ?art. Wierzycie co nie?

Gdzie ci m??czy?ni, prawdziwi tacy

Powy?szy sonda? oraz artyku?, mo?ecie obejrze? tutaj, wi?c nie b?d? powiela? tematów, ale powody wypisa? musz?.

Nies?uchanie, rozrzutno??, pieni?dze, lenistwo, chrapanie, rachunki, co zje?? na obiad (champion), zbyt szybka jazda samochodem, pój?cie po co?, co wymaga wej?cia na pi?tro domu (second place), ba?agan

Pomijaj?c fakt, ?e z perspektywy g?odnego dziecka, sprzeczki te s? delikatnie mówi?c b?ahe, to nasuwa mi si? jedna my?l. Nie licz?c powiedzmy dwóch punktów (które mo?na zarzuci? obojgu), wszystkiemu winien jest on. Nie wierzysz, spytaj si? swojego faceta czy b?dzie mu przeszkadza?o twoje chrapanie (ok znam jedn? tak? par?, ale ona nie chrapie, ona warczy przez sen). Albo czy a? tak mu zale?y co b?dzie na obiad (wszystko co ugotujesz b?dzie pyszne:)).No i  nie spotka?em w ?yciu faceta, któremu szybka jazda samochodem przeszkadza?aby w najmniejszym stopniu (chyba, ?e mylisz gaz ze sprz?g?em, albo parkowanie pod Tesco zajmuje ci wi?cej ni? zakupy).

Ok, ok, stereotypowe my?lenie pomy?licie, no dobra w cz??ci macie racj? poniewa? dzisiaj wszystko si? zmienia. Cz?sto to panowie s? kurami domowymi, a kobiety robi? kariery, to m??czy?ni denerwuj? si? na kobiety, ?e s? leniwe po pracy, i to one zostawiaj? wi?kszy ba?agan po sobie a my musimy to po was sprz?ta?, nie pami?tacie nawet do czego s?u?y przycisk „power” na pralce. To kobiety nie s?uchaj? co mamy im wa?nego do powiedzenia, a ?eby si? z dzieckiem pobawi?y to trzeba si? godzin? naprosi?. Czy wam te? si? wydaje, ?e kilka ostatnich linijek to bzdura? No w?a?nie i ja tak mysl?. Nie s?ysza?em o ?onie, ani matce, która zm?czona po pracy nie mia?aby si?y na zabaw? z dzieckiem, sprz?tanie, pranie, gotowanie czy inne -anie. W przeciwie?stwie do m??czyzn. O takich nie tylko s?ysza?em, ale znam osobi?cie i daleko szuka? nie musz?, mam lusterko w sypialni.

Mój facet mnie denerwuje

Kto wi?c jest prowokatorem zamieszania w domu, no facet rzecz jasna jak s?o?ce. Uwa?asz, ?e masz z?? kobiet?, która krzyczy na ciebie z byle powodu, biedny ty, zmie? co?, zamiast narzeka?. Tylko zamiast szuka? nowej kucharki, sprz?taczki czy kochanki, zmie? swoje dotychczasowe nawyki.

Pomó? jej ma?ymi kroczkami, a napewno przestanie si? denerwowa?, a to zaowocuje w waszym domu. Jak wszystko w ?yciu tutaj te? potrzeba czasu, ale mo?esz zacz?? ju? dzi?:

  1. Pobaw si? z dzieckiem, ale z przyjemno?ci? i bez potrzeby przypominania ci o tym,
  2. Wy??cz telewizor i pozmywaj po obiedzie czy kolacji, paznokcie ci nie odlec?,
  3. Poczytaj dzieciom wieczorem do snu, niech ona odpocznie przy ksi??ce,
  4. Wstaw pranie r?c? ci nie odpadn?, nie wiesz jak zapytaj ?ony ona napewno wie:)
  5. S?uchaj co do ciebie mówi, je?li masz problemy z pami?ci? (jak ja) zapisz sobie,          -chleb, mas?o, jaja wiejskie, m?ka itd.- (ale nie tylko o zakupy tu chodzi)
  6. Nie czekaj, a? ci? poprosi o co? tylko rusz g?ow? i dzia?aj,

Wszystkie te ma?e kroczki prowadz? do szcz??liwego zwi?zku dwojga ludzi. A jak wasza para b?dzie si? rozumie?a, to dzieci b?d? szcz??liwsze, a to jest najwa?niejsza misja cz?owieka. Je?li ka?de z nas wychowa swoje male?stwa na lepszych ludzi ni? sami jeste?my to ?wiat b?dzie lepszym miejscem do ?ycia.

Na koniec chcia?em zaznaczy?, ?e sam nie jestem idea?em i nigdy nie b?d?, perfekcja nie istnieje, ale staram si? ka?dgo dnia robi? kilka ma?ych kroczków aby nasze ?ycie by?o udane i szcz??liwe. Polecam ka?demu. Lepiej si? ?mia? i cieszy? ni? p?aka? i narzeka?.

 

Je?li spodoba? ci si? powy?szy post, podziel si? nim prosz? na swoim profilu spo?eczno?ciowym, a tak?e przeczytaj kolejny wpis a dowiesz si? w nim, mi?dzy innymi o tym jak rozwija si? dziecko do 18-tego miesi?ca ?ycia. Zapraszam i dzi?kuje za odwiedzenie.

 

 

Photo by Sydney Sims